fbpx

kontakt@pozatrasa.pl
+48 22 350 73 46

Wyspa Pitcairn

Maleńka wysepka Pitcairn to zdecydowanie kierunek „poza trasą” i wyjątkowa gratka dla koneserów najrzadziej odwiedzanych miejsc naszego globu. Nie ma tu lotniska, dostać się można tylko wodą, a najbliższy ląd to położona na wschodnich krańcach Polinezji Francuskiej Mangareva w archipelagu wysp Gambiera, leżąca od Pitcairn o niemal tysiąc kilometrów! To właśnie ten skrawek lądu – oprócz położonej jeszcze dale na południowy wschód Wyspy Wielkanocnej i Tristan i Cunha w połowie drogi z Afryki na Antarktydę – stanowią trzy najbardziej odizolowane skupiska ludzkie na całej Ziemi.

O Pitcairn świat usłyszał dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku. Wysepkę skolonizowali zbuntowani członkowie załogi statku Bounty, który wypłynął na wody południowego Pacyfiku w celu zdobycia i przewiezienia do Indii Zachodnich (tak wówczas nazywano Karaiby) sadzonek drzewa chlebowego, którego owoce miały stanowić podstawę wyżywienia dla niewolników pracujących na tamtejszych plantacjach. Poprowadzenie wyprawy powierzono kapitanowi Williamowi Blighowi, który znajomość południowych mórz zawdzięczał uczestnictwu w trzeciej wyprawie Jamesa Cooka. Niestety, wiedza nie szła w parze z charyzmą niezbędną w pełnieniu funkcji kapitana, co ostatecznie doprowadziło do wielu konfliktów, a ich eskalacją był bunt marynarzy, którzy doprowadził do opanowania statku i wysadzenia kapitana Bligha wraz z połową popierającej go załogi (w sumie 19 osób) na skromnej, 7-metrowej szalupie. Doszło do tego w okolicach Wysp Przyjaznych (dziś Tonga). Dzięki temu, że łódź otrzymała zaopatrzenie w żywność i wodę na około pięć dni, sekstant i kompas oraz tablice nawigacyjne – umożliwiło to najpierw dotarcie do Tongatapu, a później już zupełnie wycieńczonej załodze – do Kupangu na Timorze, skąd powrócili do Anglii. Tymczasem buntownicy z Bounty, którym przewodził Fletcher Christian zawróciła na Tahiti. Stąd wyruszyli w dalszą podróż w poszukiwaniu miejsca, w którym mogliby się osiedlić. Pierwszym wyborem była odkryta i skartowana przez Jamesa Cooka wysepka Tubuai, jednak tubylcy dość wrogo powitali przybyszów i zmusili ich do odwrotu. Po kolejnych nieudanych próbach osiedlenia się w tym miejscu Fletcher Christian ostatecznie zmuszony był do
upuszczenia tych wód, a po opuszczeniu przez większą część swej załogi postanowił szukać szczęścia (wraz z uprowadzonymi z Tahiti tubylcami, w większości kobietami i 9 członkami załogi) na wyspie odkrytej w 1767 roku przez 15-letniego Roberta Pitcairna, załoganta statku HMS Swallow (któremu dowodził jego ojciec – John Pitcairn) i nazwanej jego nazwiskiem. Wyspa miała źródła wody pitnej i bogatą roślinność, oblewające ją wody obfitowały w ryby – wydawało się, że będzie to idealne miejsce do osiedlenia się. By uniemożliwić ucieczkę z tego miejsca – statek został częściowo rozebrany, a jego kadłub spalony i zatopiony. Niestety, „buntownicze” charaktery kolonizatorów jeszcze raz dały znać o sobie. Znów zaczęły się waśnie – tym razem we własnym gronie, co doprowadziło do bratobójczych walk i śmierci większości buntowników. Mimo to, wyspa pozostała zamieszkała, a jej główną osadą stało się Adamstown założone przez Johna Adamsa.

Dziś Pitcairn zamieszkuje około 50 osób, ale liczba nieustannie się zmienia, jako że część mieszkańców opuszcza na stałe wyspę – głównie emigrując do Nowej Zelandii. Głównym zajęciem tubylców, oprócz uprawy ziemi i produkcji pamiątek – głównie drewnianych replik statku Bounty jest obsługa ruchu turystycznego. Corocznie wyspę odwiedza około 500 osób.

Naszą wyprawę na wyspę Pitcairn rozpoczniemy od przelotu na Tahiti – stołeczną wyspę Polinezji Francuskiej. Podczas pobytu w tym miejscu odwiedzimy Papeete, stolicę terytorium zamorskiego Francji, obejrzymy słynne czarne perły w jubilerskim centrum miasteczka, odwiedzimy też katedrę Notre Dame i plac To’ota z olbrzymim fikusem, w którego cieniu uwielbiał wypoczywać francuski malarz Paul Gaugin. Stołować się będziemy na placu Vaiete, największej w całej Polinezji jadłodajni pod gołym niebem! Jak na Polinezję Francuską przystało – nie zabraknie przepięknych plaż z białym piaskiem i turkusową wodą. Na kilka dni przeniesiemy się na rajską wyspę Moorea. Po powrocie do Tahiti czekać nas będzie kilkugodzinny przelot na wyspę Mangareva, z której wypłyniemy w tygodniowy rejs na Pitcairn. Sama przeprawa trwa 32 godziny w jedną stronę, samą wyspę więc będziemy zwiedzali przez pełne trzy dni, śpiąc w pensjonatach prowadzonych przez potomków buntowników z Bounty. Wizyta na Pitcairn to zdecydowanie atrakcja dla miłośników przyrody, tropików oraz górskich przechadzek, niestety nie ma tu
plaż, na których można by się pogrążyć w słodkim nieróbstwie. W zamian będziemy chłonąć niesamowitą historię tego miejsca, jeść rosnące tu owoce, spróbujemy tez słynnego miodu, którego wyjątkowy smak stał się już wizytówką wyspy. Oczywiście Pitcairn ma też swoje ciemne strony, związane z polinezyjską obyczajowością, ale o nich opowiemy już sobie podczas naszej wyprawy.

Program

1 dzień Przelot via Dubaj lub inny hub do Auckland w Nowej Zelandii
2 dzień Wieczorem (przylot do Auckland, transfer do hostelu, nocleg, dla chętnych wieczorny wypad do centrum.
3 dzień Rano wylot do Faaa na wyuspie Tahiti (po drodze miniemy linię zmiany czasu, więc według kalendarza wylądujemy dzień wcześniej . Transfer do hostelu w Papeete, czas na odpoczynek, wieczorny spacer po miasteczku, plac Vaiete – największa „jadłodajnia” pod gołym niebem w Tahiti (knajpki, bary, food-trucki), nocleg.
4 dzień Zwiedzanie Papeete — centrum miasteczka — Toata Square, na którym nieustannie kipi życie – nieustannie odbywają się występy i pokazy, Centre Vaima – zakupowy raj z pamiątkami i sklepami jubilerskimi oferującymi słynne czarne perły, katedra Notre Dame i To’ota Square z olbrzymim figowcem (fikusem bengalskim), pod którym uwielbiał spędzać czas z butelką absyntu słynny francuski malarz Paul Gauguin, wizyta na placu Vaiete, nocleg
5 dzień Przeprawa promem na wyspę Moorea, najpiękniejsze plaże świata, dziewicza, tropikalna przyroda
6-7 dzień Wypoczynek na plażach Moorea, opcjonalnie wycieczki w głąb wyspy
8 dzień Powrót promem na Tahiti, nocleg w Faaa
9 dzień Przelot na wyspę Totegegie i przeprawa łodzią motorową do osady Rikitea na Mangareva, stąd rozpoczyna się rejs na wyspę Pitcairn
10 dzień Rejs po Oceanie Spokojnym
11 dzień Rano przybicie na redę Pitcairn i transfer łodziami na ląd, zagospodarowanie się na kwaterach w pensjonacie i zwiedzanie Adamstown – najmniejszej stolicy świata, „rynek” z Public Hall, skarbcem, urzędem pocztowym i muzeum z kotwica Bounty oraz innymi pamiątkami ze statku, grób Johna Adamsa – ostatniego z ocalałych buntowników z Bounty, szkoła. Dla chętnych 2-godzinna wycieczka do punktu widokowego Fletcher Christian’s Cave, nocleg
12 dzień Po śniadaniu piesza (ok. 4-godzinna) wycieczka po gliniasto żwirowych ścieżkach na najwyższy punkt wyspy, nazwany oryginalnie „The highest point”, w drodze powrotnej klify Doliny Imbirowej i Zewnętrznej (Ginger and Outer Valley) oraz stacja radiowa zapewniająca łączność ze światem. Po południu spacer po miasteczku, zatoka Bounty, w której wciąż zatopione sa szczątki statku, wizyta na miejscowym cmentarzu, sklep z pamiątkami, powrót na nocleg do pensjonatu
13 dzień Wycieczka na St Paul’s Point, gdzie przy sprzyjających warunkach można wziąć orzeźwiającą kąpiel, a także spotkać pewien miły polski akcent – skrzynkę marzeń pozostawioną tam przez polskich filmowców. Ostatni wieczór na wyspie, spacer po Adamstown, nocleg
14 dzień Około południa transfer na statek i rozpoczęcie rejsu powrotnego na Mangarevę.
15 dzień Dzień na oceanie
16 dzień Rano przybicie do portu Rikitea na Mangarevie, transfer na lotnisko i powrót na Tahiti, nocny przelot do Auckland
17 dzień Mimo że lecieliśmy tylko 5 godzin, tracimy całą dobę, którą zyskaliśmy podczas przelotu w przeciwnym kierunku (znów przekraczamy linię zmiany daty). Wczesnym rankiem transfer do hostelu w Auckland, a po krótkim odpoczynku zwiedzanie atrakcji miasta – m.in. przylądki Waitmetata i Manukau, Sky Tower, nocleg
18 dzień Dla chętnych wyjazd do Hobbitonu, gdzie realizowane były sceny „Władcy Pierścieni”
lub wypad na Devonport Island, po południu transfer na lotnisko i odlot via Dubaj do Warszawy
19/20 dzień Przylot do Warszawy