fbpx

kontakt@pozatrasa.pl
+48 22 350 73 46

Andamany(archipelag Indii) + Bangladesz
06.03.2020
-
22.03.2020
17
dni
CENA:
2 600 USD + bilety lotnicze

Macie ochotę zobaczyć, jak wyglądały Indie, Nepal, Birma jeszcze 30-40 lat temu? Taką szansę, kto wie, czy nie ostatnią, daje wizyta w jednym z nielicznych „nieskażonym” turystyką miejscu w tym regionie – Bangladeszu. Ten muzułmański kraj, funkcjonujący jako niezależne państwo od niespełna pół wieku, odwiedza corocznie zaledwie kilka tysięcy turystów. To przysłowiowa kropla w porównaniu z milionami zadeptującymi atrakcje sąsiednich państw. Tu nie ma zbyt dobrze rozwiniętej infrastruktury turystycznej, podróżowanie dla przyjemności wciąż jest uważane jako fanaberia białych. Bangladesz ma jednak do zaoferowania coś, czego nie mają już inni – autentyczność, wspaniałe krajobrazy i nieskażoną przyrodę – w tym największy na świecie las namorzynowy (dzielony z Indiami), który jest ostoją najgroźniejszych drapieżników tej części świata – tygrysów bengalskich. Dawny Pakistan Wschodni to również wyjątkowo przyjaźnie nastawieni ludzie, którzy, nawet jeśli nie będą umieć się z nami porozumieć w żadnym „cywilizowanym” języku świata – wielokrotnie będą dawali dowody swego zainteresowania i chęci bezinteresownej pomocy.

Wybierając się do Bangladeszu najlepiej zawczasu przygotować sobie koszulkę z napisami w języku angielskim: Jestem z Polski, mam żonę/męża/jestem singlem, mam/nie mam dzieci. O te trzy rzeczy będziemy wypytywani codziennie i to po kilkanaście, a może i kilkadziesiąt razy? Wydaje się, że na tych trzech zwrotach kończy się znajomość języka angielskiego wśród Banglijczyków. Często, by dowiedzieć się czegokolwiek, trzeba odegrać prawdziwą pantomimę, przydają się też umiejętności rysowania – by w ten sposób pokazać, o co nam chodzi, czy też gdzie chcielibyśmy się dostać…

Będąc już na miejscu, musimy też się przygotować na nieustanne fotografowanie. I tym razem to nie my będziemy uwieczniać świat, ale sami będziemy głównymi bohaterami zdjęć. Mniej odważni Banglijczycy będą nas fotografować z ukrycia, ale wielu podejdzie i poprosi o wspólne zdjęcie, a jeśli ktoś zna choć trochę angielski – zaraz będzie chciał się znaleźć w gronie naszych „fejsbukowych” znajomych. Nie zabraknie też próśb o zapozowanie do fotografii grupowej – takie zdjęcie to nie tylko pamiątka, ale również sława wśród rodziny i znajomych!

Stolica, Dhaka, to chyba najbardziej chaotyczne miasto na świecie. Próżno tu szukać turystycznych „must see”, wystarczy jednak wejść w labirynt uliczek starego miasta, by zatracić się na kilka godzin. Podobnie jak w Indiach życie toczy się tu na ulicach, ale w odróżnieniu od „rozleniwionego” wielkiego sąsiada – nie ma tu czasu na bezproduktywność. Każdy coś robi, każdy się spieszy. A jeśli akurat nie pracuje, to z pewnością strajkuje – domagając się na głośnych wiecach zapłaty zaległych pensji. Starówkę można zwiedzać pieszo, ale też warto skorzystać z najpopularniejszego tu środka transportu, jakim jest riksza rowerowa – często zresztą niezwykle starannie zdobiona. Dla nas wykorzystywanie siły nóg innego człowieka dla własnej wygody może być początkowo nieco krępujące, dla nich to jednak jedyna szansa na zarobek i przeżycie kolejnych dni. W większości riksiarzami są bowiem rolnicy, którzy przybyli do stolicy w poszukiwaniu lepszego życia i – jak to często bywa – srodze się zawiedli…

Nieodłącznym elementem banglijskiego krajobrazu – i to zarówno w stolicy, jak i na prowincji, są płomienno rude… brody mężczyzn. Gdyby nie ich drobne sylwetki, można by przypuszczać, że Bangladesz to państwo… Wikingów. Tymczasem przyczyna niezwykłego koloru owłosienia jest prozaiczna – panowie chcą być zadbani i podobać się innym, więc gdy tylko ujrzą pierwsze oznaki siwienia – wspomagają się henną. Ta jednak w połączeniu z bielą brody czy włosów na głowie zamiast oczekiwanej intensywnej czerni daje czysto marchewkowy kolor!

Przemieszczać się po Bangladeszu można na wiele sposobów. Są słynne pociągi, zwłaszcza te podmiejskie, obwieszone gronami podróżnych, z dachami obsiadłymi przez setki osób. Latają samoloty, choć ze względu na wysokie ceny biletów mało kto z nich korzysta. Są też autobusy – miejskie, podmiejskie i dalekobieżne – podróż nimi to jednak oferta dla najwytrwalszych podróżników. Najprzyjemniej i – jeśli chodzi o czas i pieniądze – porównywalnie z autobusami podróżuje się wodą. Codziennie banglijskie rzeki przemierza setki większych i mniejszych jednostek. Największą sławą cieszą się jednak statki… parowe. 120-letnie „Rakiety” — jak nazwano je ze względu na „kosmiczną” prędkość osiąganą na przełomie XIX i XX wieku — pokonują majestatycznie, w kolonialnej, brytyjskiej atmosferze, jeden z odcinków Gangesu – łącząc Dhakę z Parkiem Narodowym Sundarban…

Już sam rejs parostatkiem jest wielką przygodą, a jeśli dodamy do tego sielskie krajobrazy przesuwające się powoli po obu stronach burty – może się okazać, że to właśnie największa atrakcja pobytu w tym kraju. Śmiało jednak może z nią konkurować kolejna wodna wyprawa – tym razem wśród lasów namorzynowych. Tu oprócz tradycyjnych wiosek, gdzie większość domostw pobudowana jest z bambusa i trzciny, mamy jeszcze dziką przyrodę i skaczące nieustannie przed dziobem wycieczkowego stateczku… delfiny! To nie one są jednak głównym obiektem westchnień przyjeżdżających tu turystów. Każdy ma nadzieję na spotkanie prawdziwego króla tej dżungli – tygrysa bengalskiego. Podobno populacja tego drapieżnika liczy ponad 500 sztuk, ale spotkanie choćby jednego okazu jest prawdziwą sztuką. Podczas zwiedzania wydzielonych stref na lądzie, nadzieję na spotkanie z wielkim kotem daje uzbrojony w przedpotopową dwururkę parkowy „ranger”. W znakomitej większości przypadków ujrzymy jednak tylko jego ślady – odciśnięte w błocie kształty łap lub pozostałości poprzedniego posiłku.

Autor programu Michał Woźniak. Copyright © Poza Trasą Adventure.

Program wyprawy: andamany i bangladesz

Dzień 1. 6.03
Wieczorem wylot do Delhi (LOT, 22.40)

Dzień 2. 07.03
Przylot do Delhi (10.15), odprawa imigracyjna (e-wizy) i bagażowa, transfer na terminal krajowy, przelot do Kalkuty (Air India godz. 14) i dalej do Dhaki w Bangladeszu (przylot 20.35), późnym wieczorem przyjazd do hotelu, nocleg

Dzień 3 08.03
Spacer po labiryncie uliczek starej Dhaki, możliwość przejażdżki riksza rowerową, po południu przejazd rikszami motorowymi (tuk-tukami) do portu Rocket Ghat, zaokrętowanie (kabiny 2-osobowe, wspólne łazienki i toalety)  i ok. godz. 18.30 początek rejsu do Hularahat (w zależności od dostępności miejsc rejs statkiem parowym lub zwykłym)

bangladesz

Dzień 4. 09.03
Ok. godz. 11 zakończenie rejsu, transfer rikszami na dworzec autobusowy i przejazd via Khulna do Mongla, zakwaterowanie w hoteliku, spacer po centrum miasteczka znajdującego się po drugiej stronie rzeki.

Dzień 5. 10.03
Po śniadaniu całodzienny (ok. 7-8 godzin) rejs wśród namorzynów (mangrowców) tworzących Park Narodowy Sundarban. Po drodze tradycyjne wioski banglijskje, zejścia na ląd i spacery (m.in. w miejscach naturalnego występowania tygrysów bengalskich), powrót na nocleg do Mongla.

bangladesz

Dzień 6. 11.03
Przejazd do Hularahat i ok. godz. 14 zaokrętowanie na statek do Dhaki

bangladesz

Dzień 7. 12.03
Wczesnym rankiem (ok. godz. 6.30) przypłynięcie do Dhaki, transfer na lotnisko. Przed południem przelot do Kalkuty, transfer do hotelu, przejazd metrem do centrum Kalkuty, zwiedzanie kompleksu pałacowo parkowego Victoria Memorial. Katedry anglikańskiej św. Pawła, Esplanada – największe uliczne centrum handlowo-gastronomiczne miasta, powrót metrem na nocleg

Dzień 8. 13.03
Wczesnym rankiem transfer na lotnisko i wylot do Port Blair na Andamanach, transfer do hotelu, wycieczka (autobusem publicznym) na uznawaną za najpiękniejszą na Andamanach plażę Wandoor (brak możliwości kąpieli ze względu na występujące tu krokodyle słonowodne), ew. wieczorny wypad na plażę Corbyn Cove i kąpiel w wodach morza Andamańskiego.

andamany

Dzień 9. 14.03
Poranna przeprawa promem na Bambooflat, 2-godzinna wycieczka jeepami na Mount Harriet (Park Narodowy, wojenne stanowisko ogniowe), widok na North Bay – przepiękną zatokę widniejącą na banknocie 20 rupii, po powrocie przejazd via Aberdeen Bazaar (rikszą i autobusem publicznym) do rezerwatu przyrody Chidiya Tapu, wieczorem wizyta w Cellular Jail i widowisko światło i dźwięk opowiadające o historii Andamanów.

Dzień 10. 15.03
Wyprawa na wyspę Barantang, trekking po andamańskiej dżungli i spływ łodzią, niesamowite wapienne formacje z jaskiniami. Uwaga, po drodze przejazd przez rezerwat zamieszkały przez dziko żyjący lud Jarawa – możliwość spotkania z tubylcami.

andamany

Dzień 11. 16.03
Wczesnym rankiem transfer do portu i przeprawa promem lub wodolotem na wyspę Havelock. Transfer na Vijay Nagar Beach, zakwaterowanie w bungalowach nad morzem, wypoczynek na plaży z palmami, turkusową wodą i drobnym koralowym piaskiem

andamany

Dzień 12. 17.03
Przejazd na Elephant Beach, dla chętnych 2-3-godzinny trekking brzegiem morza (dziewicza plaża, liczne powalone drzewa i spiętrzone głazy oraz okruchy rafy koralowej) na plażę Radha Nagar, wypoczynek, powrót rikszami na Vijay Nagar.

andamany

Dzień 13-14. 18-19.03
Pełny relaks na plażach wśród palm kokosowych (Vijay Nagar, Kala Pathar, Govind Nagar), ewentualnie indywidualne wycieczki na wyspie, lub dla chętnych całodzienna wyprawa na wyspę Neil.

Dzień 15. 20.03
Ranny powrót do Port Blair, wizyta na targu Aberdeen, ostatnie zakupy, pożegnalna kolacja.

andamany

Dzień 16. 21.03
Około godz. 8 rano transfer na lotnisko i o godz. 10.50 wylot do Delhi (przylot 14.35). Transfer metrem do dzielnicy Paharganj – turystyczno-zakupowego centrum stolicy Indii, nocleg.

Dzień 17. 22.03
O godz. 7 rano transfer na lotnisko i przelot do Warszawy.

 

Plan wyprawy: andamany i bangladesz

 

2.600USD

+ bilety lotnicze

Cena obejmuje:

  • Noclegi na trasie podróży
  • Transport taxi, jeep, autobusy, statek, prom, i wszelką możliwą komunikacją na trasie
  • Zwiedzanie starej Dhaki
  • Transfer do portu
  • Bilet na statek do Hularahat
  • Transfer z Hularahat do Mongla
  • Zwiedzanie Sundarban (+ permit)
  • Zwiedzanie Kalkuty (transport i wstępy)
  • Wycieczka na plażę Wandoor i Corbyn
  • Wycieczka na Mt Harriet NP i Chuidiya Tapu
  • Spektakl światło i dźwięk
  • Przeprawa promem na Havelock (return)
  • Pozwolenia na trekkingi
  • Permity na wjazdy do miejsc, gdzie są one wymagane
  • Koszty organizacyjne w Polsce i na miejscu wyprawy<
  • Opiekę polskiego pilota
  • Opłata na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny
  • Ubezpieczenie podróżne: KL 200.000 EUR, NNW 50.000 PLN, OC 60.000 EUR

Cena nie obejmuje:

  • Biletów lotniczych WAW-DEL-WAW, Przelot do Kalkuty, Przelot do Dhaki, Przelot na Andamany -  w sumie około 3800 PLN z bagażem
  • Wizy - Indie 80usd,  Bangladesz (VoA) 50 USD
  • Ewentualna wycieczka na Neil island- 60 USD
  • Napiwki około 50 usd