fbpx

kontakt@pozatrasa.pl
+48 22 350 73 46

PODRÓŻE WYJAZDY WYPRAWY POZA TRASĄ

WYJĄTKOWE AUTORSKIE PROGRAMY WYPRAW DO AZJI, AFRYKI, AMERYKI I OCEANII

Podróże wyjazdy Poza Trasą to połączenie swobody i spontaniczności z planem i poczuciem pełnego bezpieczeństwa. Wyruszamy do najodleglejszych zakątków na mapie świata. Zapewniamy wyjazdy intrygujące i zaskakujące, bez nudnych powtarzalnych schematów. Sama nazwa „Poza Trasą Adventure” to zarazem motto naszych wypraw.

Organizujemy podróże wyjazdy do miejsc nieodkrytych przez masową turystykę. Schodzimy z utartych ścieżek, by poznać miejsca ciekawe i niebanalne, nieskażone jeszcze komercją i globalizacją. Robimy wszystko, aby wyprawa z nami była autentycznym doświadczaniem podróży. Czasem przecieramy szlaki wyznaczając nowe trasy. Nie trzymamy się schematów, ale też nie ma w naszych podróżach miejsca na przypadkowość. Z nami odwiedzisz miejsca, które dobrze znamy, co daje gwarancję udanego i bezpiecznego wyjazdu.

W naszej ofercie znajdują się podróże wyjazdy do ponad stu państw całego świata – głównie Afryki, Azji, Oceanii oraz Ameryki Południowej. Każdą podróż optymalnie planujemy, załatwiamy wszelkie formalności z nią związane, zajmujemy się logistyką i zapewniamy opiekę przed i w trakcie podróży. Zawsze pamiętamy o bezpieczeństwie. Uczestnicy naszych wypraw są ubezpieczeni najwyższą polisą turystyczną KL 200.000 Euro, a podczas wypraw górskich polisa od sportów ekstremalnych. Poza Trasą posiada wszelkie wymagane dokumenty — Organizator turystyki nr 21161, Gwarancja ubezpieczeniowa M518699. Na podróżowanie nigdy nie jest za późno!

PODRÓŻE WYJAZDY WYPRAWY - POZA TRASĄ POLECA:

 

PODRÓŻE WYJAZDY POZA TRASĄ - NOWE ZASADY BEZPIECZEŃSTWA 

W dzisiejszej dobie bardzo ważne jest bezpieczeństwo oraz ochrona i zabezpieczanie się w jak największym możliwym stopniu. Obecne czasy to niepewność i zmienność zasad dotyczących podróżowania. Podróże wyjazdy są dziś możliwe, warto jednak mieć świadomość nowej rzeczywistości i konieczności bycia przygotowanym na wiele nowych sytuacji w ich trakcie. Jakie zatem standardy podczas organizacji wypraw przyjęło Poza Trasą Adventure?

Klienci decydujący się na podróże wyjazdy z Poza Trasą Adventure przed rozpoczęciem wyprawy płacą jedynie za bilety lotnicze, wizę oraz polisę od rezygnacji. Tak więc jedyne ryzyko, jakie ponosi Klient to około 500 zł - zazwyczaj tyle kosztuje wiza i polisa. Pozostałe płatności za wyjazd odbywają się w momencie rozpoczęcia wyprawy. Polisa od rezygnacji jest elastyczna, jednak rezygnacja możliwa jest oczywiście tylko w przypadku sytuacji nadzwyczajnych.

Na miejscu wyprawy Uczestnicy naszych najbliższych wypraw objęci będą najlepszą polisą, jaka w tej chwili istnieje na rynku ubezpieczeń podróżnych. Polisa ta standardowo zawarta jest w cenie każdego naszego wyjazdu. Dbając o komfort i bezpieczeństwo Gości naszych kolejnych wypraw, postawiliśmy na najwyższy wariant polisy, obejmujący ubezpieczenie Kosztów Leczenia do 600 000 zł, Następstw Nieszczęśliwych Wypadków do 50 000 zł, OC do 500 000 zł oraz Bagażu Podróżnego do 5 000 zł. Co najważniejsze nasze standardowe ubezpieczenie zawierać będzie koszty leczenia i assistance w razie zachorowania na COVID-19 podczas podróży. Nie ma konieczności dokupowania dodatkowych rozszerzeń do podstawowego zakresu ubezpieczenia.

Jeśli u Uczestnika wyprawy zdiagnozowany zostanie COVID-19 i zachorowanie będzie potwierdzone dodatnim wynikiem testu, nasze ubezpieczenie pokryje także koszty kwarantanny oraz izolatorium wskazanego i zorganizowanego przez służby medyczne lub sanitarne danego kraju. A jeśli jako miejsce izolatorium zostanie wskazany hotel, wówczas ubezpieczenie pokryje koszty zakwaterowania i wyżywienia. Oczywiście kwarantanny takie to sytuacje ultra wyjątkowe i niezwykle rzadkie, jednak my będziemy i na takie przygotowani.

Naszą polisą objęte jest również leczenie następstw chorób przewlekłych, które w sytuacji zachorowania na COVID-19 nazywane są często chorobami współistniejącymi. W razie konieczności przeprowadzenia kwarantanny i wynikających z tego zmian w terminach lotów w miejsca docelowe, zmiany te dokonywane będą w ramach ubezpieczenia naszą polisą. A jeśli to będzie konieczne, zorganizowany zostanie także transport medyczny.

Być może wyglada to nieco skomplikowanie ale zapewniamy, iż nasze rozwiązanie jest jedynym właściwym, które w tych czasach zagwarantuje możliwość bezpiecznego podróżowania a wyjazdy wciąż niezmiennie kojarzyły będą się z prawdziwą i niepowtarzalną przygodą.

PODRÓŻE WYJAZDY WYPRAWY Z POZA TRASĄ ADVENTURE

CZTERY powody dla których warto z nami podróżować

podróże wyjazdy
1.
Prawdziwa przygoda
podróże wyjazdy
2.
Radość podróżowania
podróże wyjazdy
3.
Niezwykłe wspomnienia
podróże wyjazdy
4.
Bezpieczeństwo i zaufanie
wyprawy wyjazdy podróże
Zapisz się na nasz Newsletter:
Wpisując się, wyrażam zgodę na przesyłanie drogą elektroniczną na podany przeze mnie ... adres e-mail, wszelkich informacji dotyczących ofert wyjazdów i akcji promujących organizowanych przez Poza Trasą Adventure Łukasz Odzimek. Zgoda ma charakter dobrowolny. Szczegóły Polityki Prywatności dotyczące Newslettera, w tym informacje o przysługujących Ci uprawnieniach znajdziesz tutaj czytaj więcej

Lista naszych zaufanych partnerów

KLUB PODRÓŻNIKÓW

NOWOŚCI NA FACEBOOKU

Tybetańskie Królestwo Lo, po nepalsku zwane Mustang, przez wieki pozostawało niedostępne dla obcych. Dziś to jedna z prowincji 🇳🇵 Nepalu 🇳🇵, a w przeszłości suwerenne himalajskie królestwo. Pierwsze wzmianki o Królestwie Lo pochodzą z VII wieku. Od 1795 Mustang stanowił wspólne lenno Nepalu i Tybetu. Po napaści Chin na Tybet, w obawie o swoją wolność, Mustang poprosił Nepal o przyjęcie go w swoje granice. Dzięki temu to, co w Tybecie zostało przez ChRL unicestwione, w Mustangu zdołało przetrwać. Integralną częścią Nepalu Mustang stał się w 1951 roku, zachował jednak przy tym ogromną niezależność. Pod bezpośrednią władzą króla Dżigme Parbal Bista, wywodzącego się z dynastii tybetańskiej, pozostawiono północną część kraju aż do 2008 roku. Nepal przestał wówczas być monarchią, a stał się republiką. Wraz z tą decyzją parlament w Katmandu odebrał oficjalny tytuł królewski także Dżigme Parbal Bista - królowi Górnego Mustangu rezydującemu w Lo Manthang. Jednak mieszkańcy Mustangu - Lobowie, nadal dążą go ogromnym szacunkiem i traktują jako swojego przywódcę.

Do dziś Mustang zachował unikalny, pierwotny charakter, a takie miejsca niezmiennie rozpalają wyobraźnię każdego podróżnika.
Królestwo Mustang ukryte w dolinie za ośmiotysięcznikami Annapurna i Dhaulagiri od wieków izolowane było od wpływów zewnętrznych. Docierali tu jedynie pielgrzymi i kupcy prowadzący karawany szlakiem z Tybetu. W wyniku wydarzeń w Tybecie w latach 50. i 60. XX wieku, szlak którym od wieków wędrowały karawany kupieckie został zamknięty. Władze ChRL poprzez aneksję Tybetu i zamknięcie starego szlaku handlowego, skazali Lobów na biedę i izolację a część z nich na życie w nędzy. Od pewnego czasu szlak znów działa, a ponowne otwarcie granicy okazało się dla mieszkańców Mustangu zbawieniem, podobnie jak stopniowy rozwój turystyki, choć ta jest limitowana i wymaga stosownych zezwoleń.

Mustang to kraina bajecznie piękna i wciąż trudno dostępna. Lobowie uważają swe ziemie za miejsce sacrum - przestrzeń świętą. Do Mustangu leżącego po drugiej stronie grani himalajskiej, nie dociera monsun. Jest to więc sucha i bezkresna pustynia wysokogórska z wprost księżycowym krajobrazem. Brak tu roślinności, drzew i traw a silnie wiejący każdego dnia wiatr rzeźbi niesamowite formacje skalne.

Do Mustangu zapraszamy już na przełomie maja i czerwca 2021 roku. Przygotowaliśmy specjalną wersję programu, która umożliwia wybór pokonania trasy tradycyjnie jeepami lub trekking.Wszystkie szczegóły i opis programu w linku poniżej. Zapraszamy!

📅 Planowany termin: 24.05.2021 - 09.06.2021
☀️ Plan podróży: pozatrasa.pl/podroze.../mustang-nepal-wyjazd-jeepem/
📩 Informacje i rezerwacje: kontakt@pozatrasa.pl
☎️ WhatsApp +48 731 478 325 / 22 350 73 46
☀️ Status: w trakcie potwierdzania

SPRAWDŹ, DOKĄD JEDZIEMY,
POZNAJ SZCZEGÓŁY,
DOŁĄCZ DO NASZYCH WYPRAW ❣️❣️❣️
pozatrasa.pl/podroze-poza-trasa/
... zobacz więcejzobacz mniej

Zobacz na facebooku

Stolica Turkmenistanu – Aszchabad to specyficzne miasto. To całkiem udany mariaż północnokoreańskiego Phenianu z Disneylandem. W mieście według statystyk mieszka około 1.250 tysięcy mieszkańców. To co jest wyjątkowe w nim i każdego zadziwia - to opustoszałe ulice i zabudowa – większość budynków jest koloru białego lub ma elewacje z białego marmuru.
Miasto dzieli się na starą i nową część. W tej drugiej odnajdziemy nowoczesne budynki, centra kongresowe, luksusowe hotele, kasyna i biurowce, wciśnięte pomiędzy budynki rodem z Bliskiego Wschodu. Ten marmurowy islamski – stalinowski kolaż, rzadko jest spotykany gdzie indziej w świecie - prezentuje się naprawdę kosmicznie.

Dzisiejszy Aszchabad to dość młode miasto powstałe z wioski o tej samej nazwie i odbudowane od podstaw po tragicznym trzęsieniu ziemi z roku 1948, jednak zapisana historia tej ziemi sięga czasów Partów w okresie od II wieku pne do I ne oraz turków seldżuckich w okresie XI do XIII wieku. Miasto w XIII wieku po krwawej mongolskiej wycieczce – zostało doszczętnie zniszczone.
Dopiero w 1881 roku Rosjanie zbudowali tutaj swoją stanicę wojskową, dzięki czemu przyciągnęli kupców i rzemieślników. Trzy lata później, Carska Rosja anektowała ten region, a w 1917 do miasta zawitali bolszewicy, nadając miastu nazwę – Połtorack. Pierwotną nazwę Aszchabad przywrócono w 1927 roku. Od tego momentu miasto szybko się rozrastało oraz industrializowało, jednak proces ten w 1948 został zakłócony przez trzęsienie ziemi. Miasto obróciło się wówczas w perzynę, zniknęły wszystkie budynki jak szkoły, teatry, szpitale, urzędy i dworzec kolejowy. W mieście zachował się tylko jeden pomnik wzniesiony w 1927 roku – był to pomnik Lenina. Trzęsienie trwało piętnaście sekund - zginęło w nim 110 tys. Mieszkańców, czyli ponad dwie trzecie mieszkańców ówczesnego Aszchabadu W lipcu 1941 roku, w Aszchabadzie słynna piosenkarka Hanka Ordonówna i jej mąż Michał Tyszkiewicz, zorganizowali polski sierociniec. Trafiały tam, dzieci z całego Związku Radzieckiego - wiele w wyniku działań wojennych ewakuowano dalej do Iranu, oraz Indii i Pakistanu.
Całe centrum Aszchabadu to szerokie arterie, wielkie place, pałace, tańczące fontanny, zielone parki - wszystko z rozmachem, trzymane sterylnie czysto i w symetrycznym porządku. Poruszanie się po mieście pieszo mija się z celem, bowiem jest ono usytuowane na rozległej przestrzeni, z trzech stron otoczone jest bezkresem pustyni, a z czwartej strony, od południa – masywem górskim Kopt-dag - stanowiącym naturalną granicę z Iranem.
W mieście znajduje się kilka absurdalnych, ale mimo wszystko ciekawych budowli – o kilku należy wspomnieć:
1) Istotnym punktem miasta jest łuk neutralności. Jest to pozłacany, marmurowy pomnik z przeszkolonymi windami po obu stronach - na łuk możemy wjechać windą i podziwiać panoramę miasta . Cały łuk wygląda z jednej strony niczym wesołe miasteczko, z drugiej niczym przepychacz klozetu - przy tutejszym upale może zostać odebrane niczym zjawa i do tego halucynogenna.
2) Tuż obok znajduje się pomnik byka – za którym stoi kobieta z dzieckiem. To symbol matki dawnego przywódcy, która zginęła w trzęsieniu ziemi roku 1948. W miejscu gdzie podczas trzęsienia ziemi zginęła matka oraz dwóch braci Niyazova, wybudowano największy meczet w Azji Środkowej.
3) W centrum Aszchabadu warto odwiedzić Narodowe Muzeum Historii. Jest to olbrzymi pałac z marmuru i ciosanego kamienia, rozłożony na placu wielkości kilku kilometrów, z wysokimi kolumnami zwieńczonymi pięciogłowymi orłami i latającymi rumakami. Muzeum - według opisów, w swoich murach kryje, ponad 500 tysięcy eksponatów archeologicznych i etnograficznych, oraz liczne dzieła sztuki starożytnej jak obrazy, rysunki, rzeźby, dywany, tkaniny i odzieży. Są w nim także artykuły gospodarstwa domowego, instrumenty muzyczne, broń, biżuteria, medale, dokumenty historyczne, naczynia w kształcie rogów wykonane z kości słoniowej, a nawet kolorowe buddyjskie wazony.
4) W centrum znajduje się wiele fontann i ta, rzekomo najwyższa świata - jak na pustynny kraj to oryginalny dziwoląg.
5) Koniecznie trzeba zobaczyć olbrzymi pomnik książki. Mowa o książce Ruhnama, największym dziele Turkmenów – księdze życia i mądrości, poradniku w stylu AAAA wzbogać się etc....
6) Ścieżka zdrowia (aktualnie nieczynna ale swego czasu bardzo popularna) , a właściwie kilkukilometrowe schody na szczyt góry Kopet Dag. Wybudowano je w epoce poprzedniego prezydenta, celem krzewienia idei sportu. Raz do roku prezydent, zmuszał cały aparat władzy ubrany w krawaty i marynarki do biegu po tutejszych schodach. Wiązało się to zapewne z licznymi zawałami. Wielu osób kończyło bieg w połowie, a ci co dobiegali do mety zapewne wyglądali niczym ofiary zbiorowej egzekucji. Prezydent z biegu, był zwolniony - zwykle obserwując niczym McGywer wydarzenie z helikoptera - zasłaniając się obowiązkami bądź zdrowiem.
7) Warto odwiedzic również diabelski młyn, koło u którego podnóża znajduje się zamknięte wesołe miasteczko. Z okna diabelskiego młyna można podziwiać panoramę tego osobliwego miasta.
Aszchabad pomimo że wielce zmodernizowany, w swoich zaułkach kryje malownicze bazary. Pierwszy to niedzielna Tolkuchka ( otwarta jedynie w niedziele od 10 do 15), drugi to ruski bazar. Handluje się tam wszelkimi towarami, a spotkamy liczną mozaikę ludów Azji Centralnej. Większość handlujących to Turkmeni, - ale są i Azerowie, Uzbecy, Persowie, Kazachowie, Karakałpacy i Baluchowie. Jednym słowem odnaleźć można tutaj cały etniczny miszmasz Centralnej Azji
Najbliższa potwierdzona wyprawa do Turkmenistanu - z uwagi na ponowne szczelne zamknięcie kraju nie jest potwierdzona. Obserwujcie stronę - być może pojedziemy do Kraju Absurdów w terminie 17.10.2021 - 03.11.2021

Szczegóły - pozatrasa.pl/podroze-poza-trasa/podroz-turkmenistan/

Lukasz Odzimek
... zobacz więcejzobacz mniej

Zobacz na facebooku

🇹🇯 Tadżykistan 🇹🇯 to kraj wybitnie górzysty - ponad połowa jego obszaru położona jest na wysokości powyżej 3000 m n.p.m a tylko siedem procent powierzchni stanowią doliny. Centralną część kraju zajmują Góry Ałajskie, na południowym-wschodzie rozciągają się Góry Pamir, które w języku perskim oznaczają „dach świata”. Pamir stanowi kluczowy węzeł górski pośrodku kontynentu azjatyckiego. To tutaj zbiegają się największe systemy górskie Azji: Tien-szan, Hindukusz, Kunlun i Karakorum. Wyższe rejony Pamiru przez cały rok pokryte są śniegiem. Najwyższe szczyty Pamiru to Szczyt Ismaila Samaniego (7495 m n.p.m.) i Szczyt Lenina (7134 m n.p.m.). Północną część kraju stanowi urodzajna Kotlina Fergańska. Na terenie Tadżykistanu położonych jest około 1450 jezior, a część z nich leży na wysokości ponad czterech tysięcy metrów nad poziomem morza. We wschodnim Pamirze, na wysokości 3900 m n.p.m. położone jest słone, bezodpływowe Jezioro Karakul, które utworzone jest we wgłębieniu powstałym po uderzeniu meteorytu ☄️ ok. 5 mln lat temu. W północno-zachodnim Tadżykistanie położone jest Jezioro Iskanderkul, którego nazwa oznacza Jezioro Aleksandra. Jedna z legend mówi, iż w jeziorze tym utonął ukochany koń bojowy Aleksandra Wielkiego – Bucefał a do dnia dzisiejszego można zobaczyć jego ducha galopującego przy księżycu. Tadżykistan to prawdziwy raj dla poszukujących niesamowitych widoków górskich, malowniczych dolin, rzek i jezior.

To tylko kilka z punktów naszych dwóch wypraw do Tadżykistanu, które zaplanowaliśmy na sierpień 2021 roku.

Do wyboru klasyczna podróż jeepem:
🔜 PLANOWANY TERMIN: 14.08.2021 - 29.08.2021
☀️ Plan podróży: pozatrasa.pl/podroze-poza-trasa/tadzykistan-pamir-bartang-2/

lub wyprawa motocyklowa - Moto Adventure Tour
🔜 PLANOWANY TERMIN: 14.08.2021 - 29.08.2021
☀️ Plan podróży: pozatrasa.pl/podroze-poza-trasa/pamir-motocyklem/

📩 Informacje i rezerwacje: kontakt@pozatrasa.pl
☎️ WhatsApp +48 731 478 325 / 22 350 73 46
☀️ Status: w trakcie potwierdzania

SPRAWDŹ, DOKĄD JEDZIEMY,
POZNAJ SZCZEGÓŁY,
DOŁĄCZ DO NASZYCH WYPRAW ❣️
pozatrasa.pl/podroze-poza-trasa/
... zobacz więcejzobacz mniej

Zobacz na facebooku

7 dni temu

Poza Trasą Adventure

SOMALIA - PODRÓŻ POZA TRASĄ

Somalia to kraj zapomniany przez Boga. Brzmi to dość paradoksalnie, bo właśnie Bóg i religia wszechobecne są w życiu mieszkańców tego kraju.
Somalia to kraj wyjątkowy - monolit pod względem etnicznym i religijnym. Sto procent społeczeństwa wierna jest ortodoksyjnej tradycji islamu – sunnie. Dla wszelkich odmieńców w kraju tym po prostu nie ma miejsca. Taka zgodność poniekąd powinna budować, ułatwiać życie i eliminować spory, jednak nie w Somali - tu wszystko jest w kontrze. Od lat trwa tu niekończący się spór, który spowodował, iż Somalia zaliczana jest do upadłych państw świata. Władza centralna nie kontroluje terytorium państwa a jej wpływy są znikome.

Somalię nie sposób jednoznacznie zrozumieć. Z jednej strony to planeta nie do ogarnięcia, którą trudno wielopłaszczyznowo porównać z jakimkolwiek innym krajem świata; z drugiej zaś, Somalia jest dość oczywista i przewidywalna. Jak w soczewce zaobserwować można tu wszystkie najbrutalniejsze mechanizmy rządzące światem. To kraj „memento” - przykład do czego doprowadzić może wojna domowa, przemysł zbrojeniowy i nieprzemyślana pomoc humanitarna.
Od sąsiednich krajów Afryki, rożni ją wiele - język, kultura, jednorodność etniczna, temperament mieszkańców, historia, a także geneza sporu . O ile współczesne konflikty Afryki w znacznym stopniu są spuścizną czasów kolonialnych i rządzących polityków, to w Somali rzecz ma się nieco inaczej. Tutaj problemy zaczynają się we własnym narodzie. Można porównać je ze sporem toczonym w rodzinie, który trwa od lat i nie sposób go zakończyć. Wszak co bardzo ważne, w całej Afryce nie ma bardziej jednorodnego etnicznie kraju niż właśnie Somalia. Somalijczycy to jeden naród, dzielący się na kilka wielkich klanów - Issak, Dir, Darod, Hawija. Te cztery klany dzielą się z kolei na mniejsze grupy krewniacze, których są już setki, a może i tysiące. Odmienność zdań, honor i temperament klanów doprowadziły jednak do sporów i kłótni, a w konsekwencji poprowadziły kraj ku upadkowi. Dziś ciężko jest wyobrazić sobie Europejczykom jak wygląda upadłe państwo, ale aby mieć tego obraz, wystarczy sięgnąć po zdjęcia zrujnowanej Warszawy z końca drugiej wojny światowej. Wnikając głębiej i obrazując to jeszcze dosadniej, przyjmijmy, iż na tym gruzowisku rozpętuje się kolejna wojna o stołek prezydencki między Łodzianami, Ślązakami, Pomorzanami i na przykład partyzantką z trójkąta Konin - Koło - Turek. Wojna wszystkich ze wszystkimi.

Od ponad dwudziestu lat przemierzam i poznaję Afrykę, która wciąż mnie zaskakuje - na przemian pozytywnie i negatywnie. Niezmiennie zadziwia, uczy i uodparnia, pokazując wszelkie możliwe oblicza świata i ludzkiej psychiki. W Afryce wszystko jest jakby większe i przerysowane - korupcja, wojny, wendetta i wrogość. Choć to zaskakujące, jednocześnie nigdzie indziej nie ma w ludziach tyle ciepła, szacunku i akceptacji. Nigdzie też nie ma takich hiobowych widoków i tak pięknej przyrody. Taka jest właśnie Afryka, kontynent o maksymalnie rozchylonych nożycach, intensywna i emocjonująca, trudna do ogarnięcia umysłem i słowem.
To kontynent po którym trzeba umieć się poruszać, odpowiednio rozmawiać i czule klepać po plecach urzędników. Niestety niejednokrotnie nie obejdzie się też bez konieczności opanowania i umiejętnego stosowania zasad wszechobecnej tu korupcji. Afrykańskie życie pełne jest niestabilności i chwilowości. Trudno tu być pewnym realizacji założonego planu, a jeszcze trudniej robić interesy. Poukładanemu Europejczykowi nie sposób wprost zrozumieć twór, jakim jest ten kontynent - miejsce o nikłej szansie na cud dobrobytu, którym cieszy się Europa. Sam nie wiem, gdzie leży przyczyna, ale z pewnością to ciężki klimat, przeludnienie, religia, kolonializm, korupcja i brak edukacji. Dla rasowego podróżnika ta afrykańska złożoność jest niesamowicie interesująca, choć wielu obawia się z nią bliższego kontaktu. Najczęściej spowodowane jest to kwestiami bezpieczeństwa, występującymi tu chorobami zakaźnymi oraz ubogą bazą noclegową. Afrykańska rzeczywistość pełna jest pułapek a Somalia wydaje się być absolutną wisienką na torcie. Na świecie znajduje się kilka krajów, zazwyczaj pomijanych na trasie podróży. Część z racji odległości - wyspy Oceanii, kilka z uwagi na politykę jak Korea Północna i kolejne z uwagi na zagrożenie. Wśród tych ostatnich są Afganistan i właśnie Somalia. To kraje, o supremacji ideologi religii i siły. Jednak o ile Afganistan znajduje się w etnicznym tyglu, zyskując podłoże do sporów etnicznych, to w Somali problemów trzeba szukać należy we władzy i ideologi.

W Afryce znajduje się większość najbardziej zróżnicowanych etnicznie krajów świata. Na pierwszym miejscu uplasowało się Kongo, za nim Uganda oraz Liberia. Na przeciwnym biegunie skali, a więc na czołowych miejscach wśród krajów najbardziej jednorodnych znalazła się właśnie Somalia. Jednak to nie uchroniło kraju od podziałów. Somalia wydaje się być na szczycie tego afrykańskiego bałaganu, nosząc niechlubne miano jednego z najbardziej niebezpiecznych krajów świata.
Somalia powstała z połączenia dwóch posiadłości kolonialnych - brytyjskiego Somaliland ze stolicą w Adenie oraz utworzonego w 1950 roku i administrowanego przez Włochy terytorium powierniczego ONZ - dawnego Somali Włoskiego ze stolicą w Mogadiszu. Decyzja, iż obie posiadłości mają się połączyć zapadła na konferencji poczdamskiej w 1945 roku. Początki obecnego chaosu i spustoszenia kraju, to lata 90-te XX wieku. Był to czas upadku komuny i rządów dyktatora Mohameda Siada Barre’a,
Jego państwo budowano od lat 60-tych XX wieku w oparciu o „naukowy socjalizm”, czyli kolaż marksizmu, leninizmu, maoizmu, islamu, a nawet myśli Mussoliniego. Barre widział nadzieję na bliski sojuszu z ZSRR, jednak ten okazał się być krótkotrwały. Początkiem końca jego rządów był konflikt o Ogaden z sąsiednią Etiopią w 1976 roku. Moskwa wsparła wówczas Etiopię i to ona odzyskała Ogaden. Po tym incydencie Siad Barre znalazł nowego protektora - Stany Zjednoczone, któremu nie przeszkadzały komunistyczne poglądy prezydenta Somalii.
Mimo politycznych zawiłości, do końca lat 80-tych Somalia była jednym z najbezpieczniejszych miejsc w Afryce. Nie zawdzięczała tego jednak służbom państwowym lecz wyłącznie umowie między klanami, na mocy której w kraju panował pokój. Od początku lat 90-tych było już niestety tylko gorzej. Rozpoczął się stopniowy rozpad Somalii, a zjednoczona dotąd opozycja rozpoczęła walkę o władzę, która przybrała formę permanentnej wojny domowej, prowadzonej przez ugrupowania klanowe. Jednak już kilka lat temu w kraju pojawiła się nadzieja. Nastąpiła deeskalacja konfliktu i przemocy. Do Mogadiszu wznowiono loty międzynarodowe. Obecnie w kraju głównymi inwestorami stają się Turcy, którzy odbudowali lotnisko i „uporządkowali” Mogadiszu. Na Somalię padają pierwsze od lat promyki nadziei. Rząd centralny ma jednak wciąż słabą legitymację, działając na ograniczonym terytorium.
Psychika ludzka w Somalii rządzi się własnymi prawami. Impulsywność jest tu wszechobecna, biorąc górę nad racjonalnym sposobem myślenia. Proste czynności wykonuje się tu w chaosie i wielkim zamieszaniu. Średni iloraz inteligencji społeczeństwa somalijskiego wynosi jedynie 69 punktów. Według tabeli wyników IQ to cyfra wskazująca na upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim. Trzydzieści lat wojny domowej zrobiło swoje. Na szczęście - nie w pełni i nie u wszystkich, jednak to zamroczenie jest niestety widoczne. Większość mieszkańców nie potrafi czytać i pisać. Proste informacje, aby mogły być zrozumiane, przekazywane są najczęściej w formie obrazkowej. Na budynkach, w których znajdują się sklepy umieszczane są murale. Na nich malowane są konkretne oferowane w sprzedaży produkty. Mieszkańcy borykają się też z brakiem dostępu do wody pitnej i wszechobecną biedą. To, czego w Somalii nie brakuje, to zatrważająca niepewność jutra i szansy na szybką zmianę. Jakby było mało, co jakiś czas kraj nawiedzają susze i naloty szarańczy.
Trzeba przyznać, że Róg Afryki - rejon gdzie leży Somalia, to „przeklęta” część świata. To obszar ekstremalnie trudny do życia, o klimacie skrajnie suchym. Strefa z brakiem dostępu do wody pitnej i wyjałowionej skalistej ziemi, gdzie codziennością są ekstremalne temperatury. Ciężko żyje się tu i ludziom, i zwierzętom. Największym skarbem dla Somalijczyków są więc wielbłądy, przystosowane do życia w takich skrajnych warunkach. Dzięki wielbłądom Somalijczycy mają szanse przeżycia na pustynnych terenach. Wielbłądzie mięso jest też tutejszym przysmak. Samica wielbłąda kosztuje około 2000 USD, samiec jest nieco tańszy. Aby łatwiej zrozumieć tutejszy świat, warto mieć świadomość, iż każda opowieść o Somalijczykach dotyczy rywalizacji o ziemię, plony, pastwiska, cień czy dostęp do wody pitnej. Na tym ogromnym i skrajnie trudnym do życia obszarze palącego słońca, bez dróg i infrastruktury zapewniającej podstawowe potrzeby, bardzo trudno aby państwo odgrywało znaczącą rolę. Dlatego dziś Somalia opisywana jest przez pryzmat katastrofy humanitarnej, wojny domowej i rozpadu państwa. Państwo zajmuje ostatnie lokaty w rozmaitych zestawieniach społeczno-ekonomicznych, a w wielu nie jest w ogóle klasyfikowane z powodu braku wiarygodnych danych.

W Somalii nie ma zbyt wielu atrakcji turystycznych, nie każdy więc powinien się tu zapuszczać. Tym, którzy już tu dotrą, z pewnością nasuwają się mało optymistyczne refleksje o stanie świata i kierunku w którym zmierzamy. Pomijając fakt, że jest tu drogo i bywa niebezpiecznie, to dla wielu po prostu nic tutaj nie ma. Wszystko zależy od nas samych, naszych oczekiwań i pokładów wyobraźni jakie w sobie nosimy. Dla części zapewne, kraj w stanie ruiny jest znacznie ciekawszy niż afrykańska „poukładana” Ruanda czy Tanzania. Somalia powoli otwiera się na przyjezdnych i ich podróże po kraju; choć trudno nazwać to turystyką - to raczej „dark tourism”. A przyjeżdżając tu należy mieć wiedzę - jak, kiedy i dokąd jechać można. Somalię miałem okazję poznać w marcu 2021 roku. Odwiedziłem poszczególne dzielnice Mogadiszu, rejon Puntland oraz Jubaland. Podróże i turystyka indywidualna po Somalii nie istnieją, odradzam jakiekolwiek próby podróżowania bez uzbrojonej eskorty i obstawy oraz przemieszczanie się samochodami bez odpowiednich zabezpieczeń. Podróżowanie w odległe rejony kraju, odbywać może się tylko i wyłącznie samolotami. Jak na tak problematyczny kraj, siatka połączeń lotniczych jest całkiem dobra. Wiele z nich dociera nawet do miasteczek, które ciężko znaleźć na mapach. Co oczywiste, aby zorganizować taką podróż, bilety kupić należy na miejscu u agenta lotniczego. Nie ma sensu robić tego samemu, bo loty są często odwoływane i opóźnione.

Kraj przypominający kształtem cyfrę 7 istnieje jedynie na mapie. W praktyce przebieg granic wygląda inaczej niż ten umieszczony na mapach. Kraj podzielony jest na dwa państwa, kilka para-państw, liczne prowincje i niezliczone strefy wpływów. Na północy znajduje się Somaliland - państwo z własną walutą, armią, prezydentem i parlamentem. Tu panuje względna stabilna sytuacja polityczna. To w zasadzie odrębny kraj, warty osobnej podróży.
Na wschód od Somaliland położony jest stan Puntland, zwany Rogiem Somali w Rogu Afryki. Puntland początkowo dążył do uzyskania własnej państwowości ze stolica w Garowe, jednak od kilku lat secesjonistyczne zakusy ustąpiły miejsca federacji z Somalią Mogadiszu. W Eyl w Puntland znajduje się zabytkowy Fort Daarta Sayyidka, związany z ruchem derwiszów. W okolicy zażyć można morskich kąpieli. Woda jest tu niebywale ciepła jak na ocean - to miły bonus podczas trudów podroży po Somalii.
Na pograniczu somalijsko - etiopskim plemiona górskie proklamowały Federację Hiralandu. Na południu Somalii pogranicze somalijsko-kenijskie to teren stanu Jubaland. Trudna sytuacja Somalii dodatkowo komplikowana jest przez realizowane na terytorium kraju interesy państw sąsiednich. Jednak ich roli w kłopotach Somalii nie powiększał bym, bo to sami Somalijczycy w głównej mierze winni są za doprowadzenie kraju do upadku.
Tereny stanu Jubaland, leżącego na samym południu Somalii, to najżyźniejsze obszary kraju. To przy okazji, jeszcze kilka lat temu teren ten był w pełni spacyfikowany przez Asz-Szabab. Dziś, jego najwierniejsze miasto Kismayo jest już pod kontrolą rządu Mogadiszu. Jednak wpływy Asz-Szabab nie przeszły do historii, w kraju wciąż istnieją przyczółki tego ośrodka dżihadyzmu w Afryce. Asz-Szabab od lat przyciąga zagranicznych bojowników z całego świata (także z Europy), a to dlatego, że to często jedyny sposób na życie dla tysięcy bezproduktywnych ludzi wojny. Konieczne jest uświadomienie sobie faktu, iż ich pracodawcami są panowie i panie w białych kołnierzykach zarządzający przemysłem zbrojeniowym. To oni są odpowiedzialni w największym stopniu za zło tego świata.
Większość miejsc w Mogadiszu jest w opłakanym stanie, a poruszanie się po nim jest o wiele bardziej problematyczne niż na przykład po afgańskim Kabulu. Stolicę kraju łatwo określić miastem w ruinach, nasuwają się porównania z Warszawą po powstaniu. Miasto podzielone jest na 16 dystryktów. Aby wydostać się z lotniska (tam znajdują się bezpieczne hotele) do dzielnic południa (tam znajdują się plaże) pokonać należy około czterdziestu punktów kontrolnych, w tym kilka kontroli osobistych. To ponoć jedyne panaceum na skutki destabilizacji i dewastacji miasta, które kontrolowane jest przez pięć uzbrojonych klanów. W rzeczywistości to mafijny biznes, pozostający pod kontrolą prywatnych firm ochroniarskich i milicji. Mogadiszu jest obiektem rywalizacji różnych frakcji klanowych. O wiele miejsc na terenie miasta trwa niekończący się spór - zwłaszcza o rejony, gdzie znajdują się nieliczne w kraju zakłady przemysłu spożywczego (przetwórstwo ryb i produktów mięsnych), włókienniczego i chemicznego. W Mogadiszu zabytków brak, jednak w krajobrazie dostrzec można minarety licznych meczetów z XIII i XIX wieku. Z całą pewnością największe wrażenie robi latarnia morska, położona w starym porcie w centrum nadbrzeżnej części miasta. Została ona wybudowana około 1903 roku przez Włochów. Nie jest to największa latarnia morska w Somalii (ma 74 metry wysokości), większe to Guardafui (263 metry wysokości) oraz Hafun (107 metrów wysokości). Somalia posiada najdłuższą linię brzegową spośród krajach afrykańskich – 3024 km. Na somalijskim wybrzeżu znajduje się ponad 15 portów morskich, z których najważniejsze to Mogadiszu, Bosaso, Berbera (Somaliland) i Kismayo. Porty Berbera i Bosaso usytuowane są w Zatoce Adeńskiej, a pozostałe (jak Dante, Mogadiszu, Merca i Kismayo) znajdują się przy wybrzeżu Oceanu Indyjskiego.

Na wodach przybrzeżnych Somalii, jeszcze do niedawna szalała bandera piracka. Wokół tego problemu narosło wiele mitów. Podczas podroży przez Somalię, miałem okazje odwiedzić tereny zamieszkałe przez piratów. Ich centrum były tereny Puntland (Eyl), a także rejon Hobio oraz Hafun. Pierwszymi współczesnymi somalijskimi piratami byli rybacy, którzy musieli bronić swoich łowisk przed obcymi jednostkami. Były to często traulery kradnące somalijskim rybakom najlepsze ryby z terenów należących do Somalii. Później pojawił się nowy problem - bogata Europa zaczęła pozbywać się swoich śmieci w wodach należących do Somalii. W oceanie lądowały beczki, a nawet kontenery pełne radioaktywnych odpadów. Problem rozpoczął się w latach 90-tych XX wieku, kiedy to somalijscy rybacy zaobserwowali statki pod obcymi banderami, porzucające odpady na wodach przybrzeżnych. Somalia - kraj bez rządu, nowoczesnej administracji, policji i wojska - nie miała szans aby się temu przeciwstawić. Według jednego z raportów wysłanie jednej tony odpadów do Afryki kosztuje od 3 do 6 dolarów amerykańskich. Tymczasem za składowanie jej zgodnie z surowymi normami europejskimi trzeba zapłacić sto razy tyle. Nic dziwnego, że europejskie przedsiębiorstwa były skłonne płacić pośrednikom, którzy obiecywali uporać się z odpadami za znacznie mniejszą kwotę. Z czasem radioaktywne odpady porzucone w przybrzeżnych wodach Somalii przyczyniły się do eksplozji chorób skóry a także genetycznych deformacji wśród mieszkańców kraju. Śmiało można powiedzieć, że początki piractwa to nie chęć zysku, a odpowiedź Somalijczyków na wykorzystywanie ich sytuacji i obdzieranie z godności.
Z biegiem czasu rybacy przeszli do natarcia. Dostrzegli w piractwie biznes, zwiększyli zasięg działania. W latach 2008 - 2014 odnotowano około 550 ataków piratów somalijskich, jednak w ostatnim czasie międzynarodowe operacje morskie drastycznie ograniczyły ich liczbę. Piraci posiadają doskonale zlokalizowane bazy wypadowe. Jedną z nich stanowi archipelag Hanish będący gniazdem piratów w tej części świata. W owe rejony boją się nawet zapuszczać statki straży granicznej Jemenu czy Dżibuti. Tym bardziej, że na wodach o łupy rywalizują grupy piratów z Sudanu, Etiopii, Dżibuti i Somalii. Inną ważną bazą wypadową piratów jest jemeńska wyspa Sokorta. Po kilku latach hossy, wielu piratów zostało pojmanych lub zabitych. Niewielka część byłych piratów, którym udało się porwać jakiś statek, jest dziś biznesmenami. Sumę wymuszeń uzyskaną w 2010 roku ocenia się na 238 miliony dolarów. Pieniądze z okupu trafiały najczęściej w prywatne ręce, ale do klanów z których piraci pochodzili.
Trudno ocenić jaka jest przyszłość i jaką drogą pójdzie Somalia. Od ponad trzydziestu lat kraj pozbawiony jest władzy, jaką znamy z innych państw należących do ONZ. Tu powstała bowiem dziwna struktura rządów prawa, jednak bez udziału państwa. Podobnie jak w Afganistanie, oparta jest ona na kodeksie zachowań i zwyczajów związanych z prawami Islamu. Dla lokalnej konserwatywnej społeczności jest to zbiór norm i zwyczajów. Kodeks może co prawda różnić się w zależności od klanu, ale jego zasady regulujące najważniejsze aspekty życia są podobne. Znaczna część Somalijczyków jest z tego zadowolona, twierdząc że prawo zwyczajowe kłóci się z nowożytnym modelem państwa.

Somalijczyków nie sposób poznać w zaledwie kilka dni. Jestem jednak pewien, że to naród unikatowy jak na Afrykę. Somalijczycy maja niezwykle skomplikowaną osobowość – nie uważają się za Afrykańczyków, a jakiś odrębny człon bliższy światu arabskiemu. Ze swoimi zwyczajami, skrajnym indywidualizmem, uporem, walecznością, wiernością rodową są niczym tajne stowarzyszenie czy sekta narodów świata. Te osobliwe somalijskie cechy, są tak silne, iż często przybierają one postać wynaturzenia stającego się somalijską wadą i problemem. To właśnie Somalijczycy są tymi, którzy sprawiają najwięcej problemów w ośrodkach dla uchodźców. O ile Afgańczyk, Nepalczyk czy Bengalczyk zaakceptują świat taki jakim jest, to Somalijczyk patrząc z góry na innych, jest przekonany iż wie więcej i lepiej.
Czy w Somali w końcu zagości pokój? Mam wątpliwości, ale te obawy rozciągają się na cały świat. Trudno w Somalii popularyzować turystykę, choć dla wielu rodzin byłaby ona szansą powrotu do normalności i stabilności, jakiej kilka kolejnych pokoleń nie zaznało. To kraj pozbawiony możliwości zarobkowania w standardowy sposób.Pokazuje to niestety, iż na wojnie i zarządzaniu strachem zarabiać można potężne pieniądze. Konflikt jest bardzo prosto zainicjować i rozpalić. Jednak walka z nim trwać może dziesięciolecia, a bitwa z pasożytami czerpiącymi z niego zyski nie ma końca.

Kwiecień, 2021
Lukasz Odzimek
Kolejny wyjazd do Somali - pozatrasa.pl/podroze-poza-trasa/somalia/

Więcej info : kontakt@pozatrasa.pl , what up +48 731478325
www.pozatrasa.pl
... zobacz więcejzobacz mniej

Zobacz na facebooku

1 tydzień temu

Poza Trasą Adventure

🐣 🐰 🐣 Zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych
dla wszystkich naszych przyjaciół na całym świecie! 🐣 🐰 🐣

Niech te wyjątkowe święta będą spokojne i bezpieczne, pełne nadziei, miłości, serdecznych spotkań przy wielkanocnym stole, wiosennego optymizmu i rodzinnego ciepła. Oby ten czas dodawał Wam sił i wypełniał Wasze serca nadzieją, tak abyście już wkrótce mogli zrealizować wszystkie swoje plany i marzenia.

Łukasz Odzimek
oraz współpracownicy Poza Trasą Adventure
... zobacz więcejzobacz mniej

Zobacz na facebooku

PODRÓŻE WYJAZDY - OPINIE PODRÓŻNIKÓW

Poza Trasą Adventure
5.0
Based on 18 reviews
powered by Facebook
Janusz Tichoniuk
Janusz Tichoniuk
2021-04-07T06:24:03+0000
Poza Trasą to wyjątkowe podróże. Świetna organizacja i dogłębna wiedza na temat kierunków podróży. Polecam.
Danuta Kusber
Danuta Kusber
2021-04-06T21:20:32+0000
Podpisuję się pod wszystkimi pozytywnymi komentarzami! Uważam, że Łukasz to super gość 😉. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Do każdego wyzwania podchodzi z pełnym... profesjonalizmem i zaangażowaniem. Jego wyjazdy są bogate w różnego rodzaju wrażenia i nie na darmo jego biuro nazywa się "Poza Trasą". On rzeczywiście często i gęsto prowadzi swoje grupy poza trasą, co czyni jego wyjazdy niepowtarzalnymi i na zawsze pozostającymi w pamięci. Jako człowiek jest bardzo prrzyjacielski, pomocny i pełen charyzmy. Uwielbiam jego wyjazdy!!!read more
Grzegorz Sadzik
Grzegorz Sadzik
2021-04-05T09:07:59+0000
Osobiście miałem okazję podróżować z Łukaszem Odzimkiem i jego biurem Poza Trasą Adventure.Jego wyjazdy są niestandardowe,małe i mobilne grupy.Kierunki bardzo... egzotyczne.Polecam wyjazdy z Łukaszem szczególnie w covidowych czasach ponieważ jest z niego pierwszoligowy organizator.!!Ostatni mój wyjazd z Łukaszem to Somalia i Puntland.read more
Mateusz Dbk
Mateusz Dbk
2021-02-08T17:02:06+0000
Dziękuję Łukaszu za wspaniały wyjazd do Malawi. Ogarnąłeś organizacyjnie całość doskonale. Obcowanie z Afryką poprzez ludzi oraz dziką przyrodę sprawiło mi dużo... radości. Nabrałem nowych sił. Z całą pewnością to nie moja ostatnia wyprawa z Poza Trasą 🙃 Polecam w 100%read more
Mariusz Karaskiewicz
Mariusz Karaskiewicz
2020-12-07T20:00:34+0000
Na pewno nie są to wakacje z Itaką Sam dużo podróżuje ale chylę czoła przed Łukaszem Jedne z lepszych wakacji Dla mnie mistrzostwo swiata 😎😎😎
Anna Drobenka
Anna Drobenka
2020-12-07T18:21:02+0000
Łukaszu dziękujemy za kolejną świetną, niezapomnianą przygodę! Miło było podróżować z Tobą! Polecamy wszystkim POZA TRASĄ ADVENTURE 💪. Jeśli szukacie niszowych i... pełnych wrażeń wyjazdów to z czystym sumieniem polecamy organizatora POZA TRASĄ ADVENTURE!🌍🌏🌎 Anna&Piotrread more
Monika Magola
Monika Magola
2020-11-02T21:34:01+0000
Byłam na 4 wyprawach z Poza Trasą. Każda z nich to niezapomniane przeżycie. Wiedza Łukasza na temat zwiedzanych miejsc to kopalnia bez dna. Pozwala to na ułożenie ciekawego... programu, niepodobnego do innych. Fajna atmosfera gwarantowana. Lukasz potrafi tak dobrać towarzystwo, że potem chce się jechać znowu w podobnym składzie. Zresztą za każdym razem miałam okazję poznać nowych ludzi i zawsze to była naprawdę fajna ekipa. Sam Łukasz to też przefajny gość z jajem, potrafi to jednak świetnie pogodzić z profesjonalizmem, co często udowadniał. Nieraz wykazał się niezłą elastycznoscią w sytuacjach niestandardowych, które zawsze mogą się zdarzyć. A teraz parę słów o ostatnim wyjeździe. Wlasnie wróciliśmy z Pakistanu. Łukasz jako jeden z niewielu był w stanie zorganizować ponad dwutygodniowy wyjazd w tych ciężkich covidowych czasach. Musiał się nieźle nagimnastykować, wykonać mnóstwo telefonów i być na bieżąco z obecną sytuacją, gdyż zmiany następowały z dnia na dzień. Wyjazd doszedł do skutku i udało się również szczęśliwie wrócić. I jak zawsze było zarąbiscie! Jeżeli ktoś ma wciąż dylematy i wątpliwości czy jechać, to jechać koniecznie. Nie ma żadnej gwarancji, że za rok będzie lepiej. Żyje się tylko raz. Z czystym sumieniem i ochotą polecam Poza Trasą, a wiem, co mówię, bo to już 4 wyprawy. I czekam na więcej.read more
Jolanta Chmielińska
Jolanta Chmielińska
2020-10-21T18:30:46+0000
POLECAM!!! Byłam drugi raz z Poza Trasą..Pierwszy wyjazd Uganda - przepiękny, ekscytujący, pełen afrykańskiej energii - miejsca nietypowe, pełne czaru, niedostępne w... komercyjnych biurach turystycznych. Byłam zachwycona!!! Natomiast Pakistan zorganizowany w takim czasie, to fantastyczna logistyka, genialna organizacja, w której przez cały czas czułam się zadbana i bezpieczna ale nie prowadzona za rączkę!!! Dzięki temu doświadczyłam całej magii Pakistanu!!! Były uniesienia pod Nangą Parbat, było zmęczenie, było jakieś wzruszenie jesienne przy jeziorze, były kolacje, rozmowy, obserwacje ludzi i ich życia!!!! Organizacja elastyczna, dostosowana do trudnych teraz czasów!!! Czy pojadę jeszcze? Tak pojadę i polecam tym wszystkim, którzy chcą doświadczyć podróży w prawdziwym wymiarze!!! Łukasz - jesteś naprawdę bardzo dobry w tym co robisz!!!read more
Wioletta Bogacka
Wioletta Bogacka
2020-02-02T20:12:37+0000
BARDZO POLECAM wyprawy z Poza Trasą Adventure Łukasz Odzimek . Miałam przyjemność być z Poza Trasą kilkakrotnie . Każda wyprawa to ogromna dawka adrenaliny , przygody i... autentyczności .Każda podróż jest zaplanowana perfekcyjnie , z uwzględnieniem oczekiwań każdego z uczestników !!! Łukasz prowadzi swoich " podopiecznych " w miejsca których nie zobaczysz podróżując z komercyjnym biurem podróży . Współpracując z " tubylcami " przyczynia się do rozwoju lokalnych społeczności co skutkuje otwartością i sympatią tych ludzi wobec nas - odwiedzających ich gości . Bezcenną cechą Poza Trasą jest Elastyczność - bo nigdy nie wiesz co spotka cię za tamtym zakrętem !!!! 🙂 POLECAMread more
Ada Hajdas
Ada Hajdas
2019-11-18T04:24:42+0000
Wahałam się, czy wyruszyć w tę podróż, ale pewnego dnia, w wiadomości od Łukasza, przeczytałam: "Jedziesz ze mną i kropka". I nie straciłeś, Łukasz, fasonu do końca... 🙂 - zdecydowanie i konsekwentnie realizowałeś plan pokazania nam kawałka lokalnego świata, szukając jednocześnie słońca - byśmy mogły więcej zobaczyć i zrobić ciekawsze zdjęcia (koniecznie, "żeby góry było widać!") 🙂 Nie chroniłeś nas przed mantami, prowadziłeś wśród pięknych krajobrazów do domów Uzbeków i Kirgizów i zawsze oddawałeś nam lepsze miejsca do spania. Dzięki temu poznałyśmy cały folklor Kirgistanu 🙂 Dzięki Łukasz może kiedyś do zobaczenia, kto wie... A teraz wracam z trekingu w Nepalu - w rejonie Górnego Mustangu. Dzięki Łukasz za ten fantastyczny czas. Za Twoją cierpliwość i konsekwencję w szukaniu najlepszych możliwości trekingowych, sypialnianych i stołówkowych. I za to, że nikogo nie prowadzisz za rękę, dajesz możliwość przeżycia prawdziwej przygody i mobilizującej niepewności👍🏻 Wyjazdy z Tobą to nie szkolna wycieczka 😉read more
Sławek Wróbel
Sławek Wróbel
2019-11-11T14:52:51+0000
Polecam wyjazdy z Łukaszem, ja z nim pojechałem w specyficzne miejsce, a konkretnie do Korei Północnej i wszystko było bardzo dobrze zorganizowane, mimo niewątpliwych... trudności. Sama atmosfera podczas podróży była super i już planuje kolejny wyjazd.read more
Ewa Rychter
Ewa Rychter
2019-09-08T07:56:22+0000
Wyjazd z Łukaszem "poza trasą" ……..odjęło mi mowę - kompetencja, pomysłowość, kreatywność - 100%(towa)😊 czas spędzony aktywnie w przepięknej scenerii... spowodował, że ciężko było wrócić do rzeczywistości😊read more
Karolina Piątek
Karolina Piątek
2019-08-10T10:43:00+0000
Super wyjazd do Tadżykistanu:) rewelacyjna organizacja, fantastyczni ludzie i cudowne miejsce😄
Jacek Dobrzanski
Jacek Dobrzanski
2019-07-08T11:25:42+0000
Polecam podróż organizowaną przez Łukasza Odzimka. Ma dużą wiedzie i doświadczenie w regionach. Będąc w Pakistanie, który przemierzaliśmy na motocyklach potwierdzamy... dobry wybór tras. Na pewno mogę polecić Poza Trasą Adventure jako organizatora podróży.read more
Barbara Chałat
Barbara Chałat
2019-06-14T12:12:27+0000
Zaje fajnie, mega. Tak powiedziałby Łukasz, i ja się pod tym podpisuję. Jedyne człowieku co możesz zrobić to pakuj manatki i w drogę. Kto nie pojedzie nie będzie... wiedział o czy mowa."read more
Marek Korabl
Marek Korabl
2019-06-13T15:57:25+0000
Spędziłem z Łukaszem i „Poza trasą” wspaniale dwa tygodnie w Pakistanie! Wyjazd tak naszpikowany atrakcjami , że mieliśmy wrażenie , że czas musiał się zatrzymać... żeby to wszystko zmieścić ! Wspaniałe miejsca, widoki, ludzie , góry wysokie, trekking, a przede wszystkim poznawanie kraju z perspektywy dwóch kółek motocykla to jest to co lubię! Polecam Pakistan ale i samo biuro z całego serca!read more
Grażyna Hanusiak Sowa
Grażyna Hanusiak Sowa
2019-06-02T08:20:11+0000
Serdecznie polecam wyprawę do Buthanu z tą firmą ....widoki i kultura to marzenie pewnie kazdego podrożnika ,warunki i przez firmę bez zarzutów ,wybieram się z tą... formą na kolejną wyprawę ....read more
Anita Wojdyła
Anita Wojdyła
2019-02-11T09:55:20+0000
Na świeżo, w oparach birmańskich fascynacji: to był wspaniały wyjazd, pełen bogatych i bardzo różnorodnych przeżyć. Każdy dzień różnił się od poprzedniego... doświadczaniem. Łukasz ma niesamowity charakter całkowitego panowania nad sytuacją, przy jednoczesnym prowadzeniu wyjazdu w dynamiczny sposób, dający poczucie wspaniałej przygody. W elastyczny sposób realizuje oczekiwania każdego uczestnika podróży. Dociera do zaskakujących miejsc, a co najważniejsze dla mnie z dużym poszanowaniem i świadomością mieszkańców. Współpracuje na swojej pozatrasie z lokalnymi przewodnikami, gdzie zarobione pieniądze trafiają wprost do ich rodzin z pominięciem (czasami krwiopijczych) struktur turystycznych. Prowadzi świadomą turystkę. Podróżując z Łukaszem ma się poczucie całkowitego bezpieczeństwa i przekonanie, że z każdej niestandardowej sytuacji jest wyjście. Doceniam jego zaangażowanie i fascynację swoją pracą.read more
Khalil Khader
Khalil Khader
2019-01-10T21:24:49+0000
he is so trustful man and I believe in this company because the owner is great honest man regards from Amman Jordan 👍🤗❤️🇯🇴
Lidia Sosnowska
Lidia Sosnowska
2018-12-16T16:06:09+0000
Wróciłam właśnie z wyprawy do Afryki Zachodniej.Wyjazd ten dostarczył mi wielu wspaniałych emocjonalnych wrażeń .Byliśmy w miejscach,gdzie białasy nie... docierają,dotknęliśmy prawdziwej Afryki,zobaczyliśmy niewyobrażalną biedę i prawdziwy niekomercyjny świat.Łukasz okazał się świetnym kumplem na którego zawsze można liczyć .Przeżycia pozostaną na długo w pamięci.❤️A najlepszą rekomendacją będzie to,że wkrótce znów wybieram się z Poza Trasą na kolejną wyprawę ... tym razem będzie to Iran,Uzbekistan,Turkmenistan.read more
Mukesh Shah
Mukesh Shah
2018-11-21T08:45:03+0000
Hi Everybody Lukash is very comfortable and honest person as well as he has dynamic thought like Simple living and high thinking for his guest and helpful. I met him for Everest... Base Camp trekking in Nepal. he had some guest from Poland and we worked together to take his guest Everest base Camp (5380m) and Kalapathar (5545m) without any kinds of natural obstacle and problems and we did it. During trekking day he always tried to show real natural atmospheres to his guest rather than other Leader and try to know their interest. Guests were also become happy to see it. When Lukash met Porters (Sherpas) in Lukla airport for trekking he started to chuckling and happy to see real mountain Sherpa and he suddenly shacked hand with them and tried to be good friend with them. Sherpas also became happy to shack hand with Lukash and they welcomed to Lukash by Smiling. After some hours walking, they became good friend and start to take picture each other, sharing foods, and their life style. Lukash did not discriminate between him and Porters. He behaved equal among everybody. After that Porters (Sherpa) also felt comfortable and they also liked to serve food and always pay attention about Lukash’s guest. While coming back from Everest base Camp, from Thukla (4620m) one guest had a breathing problem. She could not walk properly. Lukash knew that she caught altitude sickness. He had good knowledge about Mountain area. He suddenly took the decision and hires the Helicopter by using her insurance and flied to Kathmandu from Lubuche. After checking up she had launce problem for breathing. Doctor told that if we delayed little bit she would be critical condition. Lukash stayed 4 nights in hospital with her and take care to her. Thanks Lukas to give change to work with you. In future we also work together. Mukesh Shah Kathmandu, Nepalread more
Magdalena Pawlikowska
Magdalena Pawlikowska
2018-11-14T22:25:51+0000
polecam serdecznie z Domu Turysty w Sanoku
Ewa Watson
Ewa Watson
2018-10-29T21:59:22+0000
15.09.2018 – 05.09.2018 – Wyprawa do Centralnej i Wschodniej Afryki . Cel wyprawy: Uganda+Rwanda+Tanzania. Program wyprawy : Magie Centralnej i Wschodniej Afryki , spotkania z... niesamowicie piękną i różnorodną Fauną i Florą oraz poznawanie kultur ludowych i plemiennych. Uganda -pierwsza część wyprawy i Safari w Parku Narodowym Wodospadu Murchisona. Goryle górskie w ich naturalnym środowisku w Nieprzeniknionym Lesie Bwindi oraz emocjonujące wędrówki po górach. Uganda , poza przyrodą i treekingiem ma do zaoferowania dużo więcej a spotkania z różnorodnymi etnicznie mieszkańcami , lokalne obrzędy i Święta mówią o tym ,ze warto zjechać z utartego szlaku by spotkać się z Uganda sam na sam. Tym bardziej,ze to Kraj bezpieczny, ciekawy, a jego wielkim aktywem są ludzie. Druga część wyprawy ,to między innymi poznawanie Stolicy Rwandy – Kigali, oraz Muzeum Ofiar Ludobójstwa konfliktu plemiennego pomiędzy Tutsi i Hutu. Tanzania – to trzecia część i Rejon który powinien odwiedzić każdy podróżnik...liczne Parki Narodowe w tym Serengeti który należy do największych na Świecie , a jeśli ktoś chce podjąć wyzwanie aby przekroczyć własne granice,to może w towarzystwie Łukasza zdobyć najwyższy szczyt Afryki -Kilimandżaro …My jednak zachwycaliśmy się prawdziwym cudem natury jak Jezioro Wiktorii...Piękną plażą z delikatnym białym piaskiem otoczoną czystym Oceanem Indyjskim…oraz bajeczną wyspą Zanzibar ,słynąca z raf koralowych i piękna kieszonkowa Metropolia -Stone Town ,w której przenosimy się w czasie i czujemy atmosferę kolonialnego czasu. Tu też, w rodzinie perskich emigrantów urodził się Freddie Mercury z domu Frederic Bulsara . Na koniec Farma przypraw i wracamy w stronę portu promem do Tanzanii a następnie do Europy. Wyjazd w towarzystwie Łukasza był niesamowitą przygodą a pełna odpowiedzialność za uczestników wyprawy to jego mocna strona. Był zawsze gotowy na wszelkie wyzwania i dziennie modyfikował dla Nas program wyprawy. Stwarzał wyluzowana atmosferę abyśmy wszyscy czuli się swobodnie i zawsze dawał nam lepsze miejsca do spania ,przy czym wyprawa stawała się bardziej komfortowa i łatwiejsza. Dziękuję Łukaszu... będę pielęgnować wszystkie dobre wspomnienia i przekazywać dalej. Będę polecać Biuro Podróży POZA TRASĄ każdemu, kto może mieć plany podróży...Ja również będę korzystać z ofert Biura Podróży Poza Trasą w miarę możliwości czasowych i chętnie w przyszłości dołączę do wyprawy szytej ”NA MIARĘ” aby przeżyć w Twoim towarzystwie następna przygodę mojego życia….. 😎🙂read more
Augustine Valentine Rutasingwa
Augustine Valentine Rutasingwa
2018-10-05T12:13:15+0000
Lukasz is such a nice great guy. Met him in Dar es salaam, Tanzania and we quickly did a tour to Zanzibar; visited Stone Town and Spice Farm.
Joanna Rak
Joanna Rak
2018-08-18T16:09:40+0000
Jeżeli chcecie dojechać na koniec świata, gdzieś "poza trasą" to Łukasz wam to zapewni 🙂 Pomoże wam dotrzeć do miejsc i ludzi, o których nawet nie wiecie, że istnieją... 🙂 na pewno uda się wam zaprzyjaźnić z jego lokalnymi znajomymi, którzy ugoszczą was "jak swoich" 🙂 Cieszę się, że wybrałam POZA TRASĄ , bo poznałam Tadżykistan - kraj niezwykły! Polecam wszystkim osobom otwartym na świat 🙂 Dzięki Łukasz za wspaniała przygodę 🙂read more
Andrzej Cypel
Andrzej Cypel
2018-08-11T17:55:36+0000
Zdecydowanie jeden z moich najlepszych, najbardziej udanych wyjazdów! Wspaniała grupa, przepiękne widoki, wspaniali ludzie... Bardzo profesjonalnie zorganizowany wyjazd. Jestem... pod wrażeniem wiedzy z jaką Łukasz sie z nami dzielił, miejsc i ludzi jakich nam dane było zobaczyć i poznać. Polecam!!!read more
Justyna Maternicka
Justyna Maternicka
2018-06-16T19:46:53+0000
Łukasz, dziękuję za cudowne doświadczenie podróżowania. Każdy dzień eksplorowania z Tobą świata zaspokaja apetyt na wrażenia. Dziękuje za profesjonalizm od początku... do końca, za błyskotliwy humor i towarzystwo fantastycznych współtowarzyszy podróży, których przyciągnąłeś swoją fantastyczną ofertą:)read more
Sajjad Hussain
Sajjad Hussain
2018-04-21T18:35:55+0000
WELCOM TO POZA TRASA TOUR COMPANY IN THE PAKISTAN, This is a great tour company. Lukasz is great man and he is a very friendly man too.he is a doing great job. I like it very... much his job . Thanks Sajjad Hussain Lahore Pakistanread more
Malgorzata Kwaśnica
Malgorzata Kwaśnica
2018-04-06T15:11:33+0000
W lutym byłam na wycieczce, którą pilotował Łukasz Odzimek. Wyjazd do Laosu i Wietnamu był bardzo dobrze zorganizowany, a Łukasz starał się zapewnić nam komfort... podróży i to mu się udało. Poznałam Laos od strony,która dotąd była mi nieznana( z dala od utartych szlaków) i zaskoczenie było duże, tym bardziej że Łukasz w trudnych sytuacjach stawał ,, na głowie'' aby nas zadowolić.Jego ciepły i wyrozumiały charakter bardzo dobrze wpływał na atmosferę.Doskonały znawca Laosu,który zauroczył mnie tym krajem. Podróż po Wietnamie na długo pozostanie w mojej pamięci,szczególnie pobyt w domu May. Myślę, że nie jest to ostatni wyjazd z Łukaszemread more
Gracja Tissler-Nahorska
Gracja Tissler-Nahorska
2018-04-03T08:31:54+0000
Taouvik Boukari
Taouvik Boukari
2018-02-16T23:35:04+0000
Lukasz is very spacious great person. I met at aeroport and visit many places here in togo . And other countries. Nice man . I recommand everybody to him. He is nice
Dariusz Lagodka
Dariusz Lagodka
2018-02-04T12:52:38+0000
“Poza trasa” to tytul i motyw przewodni wlasciciela strony, Lukasza Odzimka. Niedawno wrocilem z prawie trzytygodniowej podrozy po Afryce Zachodniej, po ktorej Lukasz nas... oprowadzal. Jego pasja udzielila sie wszystkim ktorzy byli na tej wyprawie. Jego ogromna wiedza pozwolila nam zrozumiec zawilosci kulturowe panstw po jakich podrozowalismy. Jego doswiadzczenie bylo nieocenione w pokonywaniu wszystkich problemow z jakimi sie borykalismy. A wreszcie jego spokuj i wewnetrzne przekonanie o slusznosci podejmowania decyzji dal nam glebokie poczucie bezpieczenstwa co jest bardzo wazne przy wojazach w miejsca gdzie nie spotyka sie turystow. W trakcie wyjazdu Lukasz potrafil tez posluchac naszych preferencji i nagiac troche plan, dzieki czemu np trafilismy do misji katolickiej Ojcow Franciszkanow. Wizyta ta odcisnela na wszystkich uczestnikach niesamowite wrazenie. Goraco polecam wszystkim ktorym marza sie egzotyczne podroze i przygody aby wybrali sie z Lukaszem na tego typu wyjazd. Osobiscie jestem pod ogromnym wrazeniem mej afrykanskiej eskapady bo okazala sie byc bezpieczna, nadzwyczaj ciekawa, ale rowniez nie tak meczaca jak sie spodziewalem lub wrecz obawialem. Ciesze sie juz na nastepne wyjazdy z Lukaszem a przeciez jest z czego wybierac! Dariusz Lagodkaread more
Witold Vic Radecki
Witold Vic Radecki
2018-01-30T21:44:15+0000
Mialem przyjemnosc spedzic kilka niezapomnianych tygodni w podrozy po Afryce Zachodniej, ktora Lukasz zorganizowal na poczatku tego roku. Afrykanska przygoda zaczela sie w jednym... z najmniejszych i nieznanych szerzej krajow tego obszaru, czyli Togo a zakonczyla na plazach Ivory Coast. Po drodze mielismy niezwykla okazje uczestniczyc na festiwalu VooDoo w Beninie i tam rowniez zwiedzilismy Pendjari National Park - safari w luksusie bo oprocz nas i dzikich zwierzat bylo zaledwie kilka innych 'przyplatanych' podroznikow. Byly rowniez wyczerpujace ale niezapomniane podroze po afrykanskich bezdrozach, w samochodach, autobusach, minibusach i czymkolwiek co mialo 2 lub 4 kola i kierowce! Byly tez fascynujace spotkania z ludzmi, ktorzy tam zyja; usmiechniete, zaciekawione twarze dzieciakow i doroslych zawsze chetnie pozujacych dla aparatu. Byl chaos afrykanskich miast i przydronych bazarow i spokoj i relax przy zimnym lokalnym piwie na plazy. Byly spotkania z misjonarzami i zaduma nad ludzkim poswieceniem dla dobra innego czlowieka i byla zabawa na koncercie lokalnych gwiazd muzyki w ciekawym miescie Burkiny faso - Bobo Dioulasso....Byly gorace targowania sie pry zakupie niesamowitych afrykanskich masek i obrazow...Bylo jeszcze wiele innych emocji i doswiadczen, ktorych to nie sposob opisac... Ten wyjazd to nie tylko mnogosc wrazen i doznan tak odleglych od naszego codziennego swiata to rowniez niezapomniane doswiadczenie kolejnego kawalka z tej fasynujacej ukladanki jaka jest nasza planeta... Dzieki Lukasz!read more
Jacek Dobrzanski
Jacek Dobrzanski
2017-12-19T19:46:12+0000
Paulo Imbali
Paulo Imbali
2017-11-14T18:03:50+0000
So nice, unforgettable time with this important man I hope he will keep being humble and attractive for every human being. Your wisdom will keep increasing day after day. Love... from my family to yours.read more
Mariusz Siulczyński
Mariusz Siulczyński
2017-11-04T08:29:29+0000
Witajcie. Byliśmy z Łukaszem na wyjeździe do Kambodży. Muszę powiedzieć, że bardzo fanie przygotowany wyjazd i zorganizowany. Fany plan i noclegi. Łukasz oby tak dalej. O... samej Kambodży nie będę pisał bo to każdy musi zobaczyć sam. Jednak praca i organizacja Łukasza na pięć plus.read more
Bożena Cejnóg
Bożena Cejnóg
2017-11-03T14:50:49+0000
Wlasnie wrocilismy z dwutygodniowej wyprawy w Kambodzy z Lukaszem . Wszystko co zaplanowalismy bylo zrealizowane . Od zwiedzania Angor Wat po hardkorowy trekking po dzungli... ,nocleg w hamakach wojskowzch, kolacje w postaci zupy z bambusa, zebranego w dzungli po drodze ,po zasluzony odpoczynek na plazach kambodzanskich . Cala organizacja przebiegala bardzo sprawnie ,wlasciwie nie zauwazalnie ...bez zbednego oczekiwania np na transpot czy dotyczylo to tuk tukow czy busow , zawsze na czas bez zbednego marnowania czasu na oczekiwanie itp . Atmosfera byla wyluzowana i przyjazna .Lukasz bezkonfliktowy i zartobliwy , sprawial ,ze wszyscy czulismy sie bardzo swobodnie co nie przeszkadzalo w realizowaniu wspolnych zamierzen . Ogolnie jestesmy bardzo zadowoleni z wyprawy i jej charakteru . Pozdrawiamy Lukasza i cala ekipe ! 🙂 🙂read more
Ewa Kowalska
Ewa Kowalska
2017-08-01T18:47:03+0000
Wojażowanie po świecie stało się łatwiejsze i bardziej komfortowe. Na szczęście są jeszcze takie osoby, które nade wszystko wolą "hotel" w jurtach na 4000 mnpm z... widokiem na Mleczną Drogę. Polecam wyprawę do Tadżykistanu. Cały wyjazd o charakterze off road-owym.Wyprawa dla twardzieli, jedyna, niepowtarzalna. Miejsca cudne , autentyczne. Podróż wiąże się zawsze z przekraczaniem granic : politycznych, językowych, kulturowych czy społecznych. Dla mnie na tej wyprawie także granic własnych możliwości. Było to spotkanie z nieznanym, gdzie nagromadzenie wydarzeń budziło wzruszenia i dostarczyło niezapomnianych przeżyć.Wracam tam myślami i polecam dalej.read more
Maria Mazurek
Maria Mazurek
2017-07-27T18:22:55+0000
Albo przygoda albo wygoda, jak zapowiedział Łukasz. Więc jeśli ktoś jest otwarty na przygodę (w tym na niespodzianki, zmiany planów i warunki żywieniowo-sanitarne... odbiegające od europejskich, ale przede wszystkim - na innych ludzi i inne światy; prawdziwe, niezepsute jeszcze turystyką i zachodnią cywilizają), Łukasz będzie idealnym kompanem. Ma miks: dużej wiedzy na temat odwiedzanych miejsc (w ogóle na temat różnych miejsc), urok osobisty (który przydaje się w zjednywaniu sobie miejscowych) i duuuże, jak stąd na Kamczatkę, pokłady luzu. Nazwa "Poza trasą" zresztą celnie oddaje charakter tych wypraw. Taki typ podróży, choć męczący, z pewnością na dłużej - niż opcje z pachnącą pościelą i angielskim śniadaniem - osadza się w pamięci i sercu. Więc ode mnie komplet gwiazdek, choć moje jelita, Łukaszu, chowają urazę (wciąż).read more
Kaja Baran
Kaja Baran
2017-04-25T17:20:48+0000
Na "poza trasę" Łukasza trafiłam jakiś czas temu, kiedy rozpoczynałam poszukiwania informacji o Afganistanie. Chwilę później, gdy Łukasz planował swoją solową wyprawę... w te miejsca - dołączyłam do niego. Wspólnie doświadczyliśmy sporo km, czasu, miejsc, wydarzeń, ludzi i przeżyć... Sporo poznania. Tutaj jednak, przy swojej ocenie skupię się na jednym: w każdej sytuacji potrafiliśmy się dograć i działać. Tę jedną rzecz tu podkreślam, bo wydaję mi się najbardziej istotna życiowo - podróżowaliśmy przez kraj w którym "plan wyjazdu" tworzy się i dzieje dynamicznie. A takie właśnie reagowanie na nieprzewidywalne dla mnie jest wielką sztuką. Piszę na przykładzie mojej z Łukaszem podróży - ale to dotyczy każdej niepoznanej trasy, czyli każdej w której nas jeszcze "teraz" nie było. Także wielkie 5 gwiazdek dla Ciebie Łukasz!!! Pozdrawiam mocno i do zobaczenia gdzieś za jakiś czas. ;))read more
Kasia Zajkowska
Kasia Zajkowska
2017-04-19T18:37:34+0000
Roman Roman
Roman Roman
2017-04-18T20:00:46+0000
A ja Łukasza polecam każdemu.Pozdrawiam Cię Łukaszu i kto wie,może w niedługim czasie wybiorę się gdzieś z Tobą.
Wojtek Jaszcz
Wojtek Jaszcz
2017-04-09T20:42:32+0000
Znam Łukasza już od wielu lat. To wyjątkowa osobowość. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Świetny organizator, błyskotliwy mówca i przewodnik, doskonały partner na... wyprawach. "Trochę" razem żeśmy się przeczołgali po górach. Daje rade i ogarnia na 100%!!!read more
Wojciech JS
Wojciech JS
2017-04-09T14:35:26+0000
Jeździłem z Łukaszem do Azji i Afryki i polecam go jako towarzysza podróży!!!
Barbara Limanowska
Barbara Limanowska
2017-04-01T17:29:38+0000
Łukasz to fajny kompan podróży ,niestrudzony łowca okazji do zrobienia pięknych zdjęć. Towarzysz do wspólnej wędrówki, biesiadowania i ciekawych pogawędek.
Marta Budkowska
Marta Budkowska
2017-03-29T16:47:02+0000
Łukasz jest nie tylko wspaniałym przewodnikiem, ale też najlepszym kumplem na włóczęgi off the beaten track. Każdy dzień podróży z nim to moc wrażeń, pasjonujące... opowieści i intrygujące spotkania. Łukasz doskonale rozpoznaje oczekiwania uczestników wyprawy i zawsze potrafi na nie odpowiedzieć. W jego towarzystwie każdy dzień jest inny, każdy wyjatkowy.read more
A Andrzej Biosprowski
A Andrzej Biosprowski
2017-03-28T22:23:18+0000
Wielokrotnie w Tatrach i raz w Tadzykistanie. Nie znam lepszego kompana do podróży i do trekingu przy okazji ten dar przełamywania lodów u spotkanych ludzi .... Polecam... wypady Poza Trasą i z Lukaszem. ! 6 gwiazdek! Iread more
Leszek Hamerla
Leszek Hamerla
2017-03-28T21:25:38+0000
Jeśli ktoś chce poznać tajniki robienia zdjęć, zobaczyć miejsca "poza trasą" i przeżyć przygodę życia to polecam wyprawy z Łukaszem �
Katarzyna Bendyk
Katarzyna Bendyk
2017-03-28T21:06:24+0000
Dziękuję
Pawel Be
Pawel Be
2017-03-28T14:41:40+0000
Podróże są jak ożywcza kąpiel dla umysłu, jak rysunek Medei, który sprawia, że znów jesteś młody. ~ Hans Christian Andersen
Agnieszka Brożyna
Agnieszka Brożyna
2017-03-28T08:09:24+0000
Łukasz jest Obieżyświatem, którego cechuje niezwykle rzadki dar, staje się jakby częścią miejsc do których przybywa. Wynika to z miłości do podróżowania, ogromnej... wiedzy o odwiedzanych krajach, szacunku dla ludzi ich kultury i religii oraz odrobiny szaleństwa. Otworzył przede mną drzwi do świata Poza Trasą, jakże innego od turystyki pełnego pasji, różnorodności i wspaniałej niezapomnianej przygody. Dziękuję, polecam i do zobaczenia Poza Trasą. 😁read more
Next Reviews

 

Park Narodowy Tsingy de Bemaraha stanowi wyjątkową atrakcję Madagaskaru. Obejmuje on masyw zbudowany z wapienia przypominającego tysiące szpikulców, dzid i kolumn wystrzelających prosto w niebo. Wysokie, szpiczaste iglice nazywane są przez miejscową ludność tsingami. W parku obejrzeć można wapienne klify, ostre iglice dochodzących do kilkudziesięciu metrów tworzące skalne labirynty, widowiskowy kanion rzeki Manambolo i oszałamiające wręcz księżycowe krajobrazy. Gdzieniegdzie pomiędzy szczytami skał rozpostarte są wiszące mosty, przez które co odważniejsi mogą spróbować przejścia na drugą stronę. Niesamowite zdjęcia wykonane z mostów będą wspaniałą pamiątką z wizyty w Tsingy de Bemaraha. W leśnych kanionach parku żyje wiele endemicznych gatunków zwierząt, między innymi lemury i kameleony, z których słynie Madagaskar. Park Tsingy de Bemaraha wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 

podróże wyjazdy
Madagaskar - Tsingy de Bemaraha
podróże wyjazdy
podróże wyjazdy
Sri Lanka - Anuradhapura
podróże wyjazdy

Anuradhapura jest pierwszą stolica królestwa syngaleskiego na Cejlonie. Jest to miasto o niezwykle bogatych korzeniach historycznych, rozwijające się w od około III wieku p.n.e. do XI wieku n.e., wtedy to po licznych wojnach, miasto zostało ostatecznie podbite przez najeźdźców z Indii. Nową stolicą została wówczas  Polonnaruwa. Anuradhapura to historyczne święte miasto i ważne centrum buddyzmu. Religia ta przybyła na Sri Lankę około 210 – 250 r. p.n.e. za sprawą mnicha Mahindy, który był synem cesarza Indii, Aśoki Wielkiego. W Anuradhapura rośnie święte drzewo Sri Maha Bodhi, wyhodowane ze szczepu figowca, pod którym Oświecenia doznał medytujący Budda. Sadzonkę na wyspę przywiozła córka Aśoki Wielkiego - Sanghamitta, która podobnie jak jej brat krzewiła nauki Buddy na Cejlonie. Dziś w Anuradhapura podziwiać można ruiny królewskich pałaców, świątyń i klasztorów, posągi Buddy oraz gigantyczne stupy - dagoby. Stare miasto Anuradhapura wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i choć z jego monumentalnej zabudowy pozostała tylko niewielka część, to rozległość tego zalesionego obszaru i ilość ruin potrafi z pewnością zadziałać na wyobraźnię.


Zaratusztrianizm uważany jest za najstarszą religię monoteistyczną na świecie. Jej założycielem był prorok Zoroastra, który żył w Persji między IX a VI wiekiem p.n.e. Doznał on objawienia, które zrywało z przyjętą wówczas koncepcją wiary w wiele bóstw. Jego wizja mówiła o wyższości jednego najwyższego Boga. Zaratusztrianizm powstał na terenie Persji, gdzie przez wieki był oficjalną religią. Stracił jednak na znaczeniu wraz z podbojem arabskim. W czasie naszych wypraw przybliżamy kulturę i święte miejsca Zaratusztrianizmu w Iranie. Zwiedzamy między innymi świątynię czcicieli ognia w Yazd, gdzie od ponad 1600 lat płonie stale podtrzymywany święty ogień, Wieże Milczenia - miejsce rytualnych pochówków według tradycji oraz święte miejsce pielgrzymek w Chak Chak, świątynię wybudowaną w jaskini na pustynnych wzgórzach.

podróże wyjazdy
Iran - święte miejsca Zaratusztrianizmu
podróże wyjazdy
podróże wyjazdy
Wyspy Zielonego Przylądka - Sao Nicolau
podróże wyjazdy

 

Sao Nicolau - wyspa pełna uroku i spokoju. Ta wciąż mało znana wyspa z przepiękną przyrodą i typowo rolniczym obliczem to jedna z dziesięciu wysp archipelagu Zielonego Przylądka. Wyspa Sao Nicolau to wspaniałe atlantyckie krajobrazy i niezliczone malownicze trasy trekkingowe biegnące przez górzyste obszary. Zdecydowaną większość powierzchni Sao Nicolau zajmują właśnie góry. Wiele z tras prowadzi przez surowe, czasem czarne, wulkaniczne krajobrazy. Ciekawą propozycją wędrówki jest wejście na najwyższy szczyt Sao Nicolau – Monte Gordo o wysokości 1312 m n.p.m. oraz trekking przepiękną zieloną Doliną Fajã. Dwie atrakcje na wyspie zakwalifikowane zostały do siedmiu cudów Wysp Zielonego Przylądka: Park Przyrody Monte Gordo i Plaża Carbeirinho. Więcej >

 

 

Tasili Wan Ahdżar to pasmo górskie na Saharze w południowo-wschodniej Algierii. Większość tego obszaru - aż 72 000 km² - obejmuje Park Narodowy Tassili n’Ajjer, który od 1982 roku wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na terenach tych odkryto prehistoryczne malowidła naskalne i i inne stanowiska archeologiczne z okresu neolitu. Sztuka naskalna ukazuje historię tych terenów jeszcze sprzed okresu pustynnego, kiedy panował tu wilgotniejszy klimat i góry znajdowały się na terenie sawanny. Malowidła przedstawiają dzikie zwierzęta, między innymi żyrafy i krokodyle, stada bydła oraz codzienne życie mieszkańców, walki międzyplemienne, polowania oraz tańczących ludzi. Na malowidłach zaobserwować można kunszt oraz poczucie humoru artystów uwieczniających zwierzęta w dość specyficznych i zabawnych sytuacjach. Na szczególną uwagę zasługują ciekawe i niepowtarzalne malowidła przedstawiające siedzącą żyrafę oraz śpiącą gazelę, która została umieszczona na banknocie 1000 dinarów. Ta wspaniała plenerowa wystawa tworzy unikalną kolekcję prehistorycznych dzieł sztuki. Na obszarze Tasili Wan Ahdżar skatalogowano do tej pory około 15 tysięcy rysunków i rytów, które powstały około 8 000 lat p.n.e

podróże wyjazdy
Algieria - Park Narodowy Tassili n’Ajjer
podróże wyjazdy

chcesz przeżyć wspaniałą przygodę?