fbpx

AFGANISTAN – CZAJCHANA

Na swojej drodze spotkałem setki Afgańczyków, których uwieczniłem na zdjęciach. W tym kraju każdy chce, aby zrobić mu zdjęcie. Idealnym miejscem do robienia zdjęć jest czajchana, a ta jest niczym restauracja i poczekalnia do obserwacji świata. Czajchany odwiedzałem w Azji Centralnej, jednak tylko w Afganistanie są takie, gdzie po dziś służą samowary sprzed dziesiątek lat, a niemal historyczne dywany zdobią podłogi i ściany.

W czajchanach proszono mnie – ?zrób mi zdjęcie i pokaż światu?. Afgańczycy to specyficzni ludzie – jedni z najbardziej gościnnych i najwdzięczniejszych narodów jakie poznałem podczas podróży. Są oni albo wspaniali albo okrutni ? wszystko albo nic – 100% luz 0%. Brak średniej ważonej i takiej oczywistości jaka spotyka się w innych krajach świata. Zawsze zastanawiam się dlaczego tak jest i co musi się wydarzyć żeby przeskoczyć z jednego koszyka do drugiego.

W prowincjonalnym Afganistanie podczas podróży sypia się w głównie z czajchanach, byłem do nich zapraszany i tam ugaszczany. Oprócz jedzenia i picia herbaty, paliliśmy w nich fajkę wodną. W jednej z czajchan, panował piękny i osobliwy zwyczaj, właściciel wręczał każdemu kwiat róży do wonnej delektacji. Każdy z Afgańczyków delektował się ich wonią i jak to u Afgańczyków ostro przy tym gestykulując, sprzeczając się zapewne co ten zapach przypomina. W czajchanach opowiadano mi historie życia, a kilka razy i śmierci. Czułem jak dużą satysfakcję z faktu spotkania mają gospodarze. Cieszyło mnie to. Jako gość byłem pouczany co, gdzie i z kim można, a czego nie wolno, były to doprawdy dojrzałe wskazówki. Zawsze słuchałem tych wskazówek, lecz z czasem zacząłem podchodzić do nich z dystansem oraz należną rezerwą. Zrozumiałem, że Afgańczycy to wielcy mistrzowie plotek i konspiracji, lubiący dzielić świat na dobro i zło, ale mimo to czułem, że w każdym zdaniu które mi mówią jest przekaz prawdy.

Czajchana to idealne miejsce do robienia zdjęć, a jak mówi przysłowie ?Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów?.