fbpx

kontakt@pozatrasa.pl
+48 22 350 73 46

Afganistan granica z Pakistanem Torham

Torham to nazwa miasta leżącego na granicy afgańsko ? pakistańskiej.

Tędy prowadzi droga Kabul ? Peszawar jedna z ważniejszych tras w całej Centralnej Azji. Po drodze jest Jalalabad ? jedno z większych miasta Afganistanu. Stąd jest około dwóch godzin do Torham, z początku płaską drogą, która z czasem wznosi się do przełęczy Khyber. Granica w Torham to miejsce poza planetarne. Nigdy nie spotkałem się z taką graniczną dynamiką jak tutaj. Droga w samym mieście jest niezwykle wąska więc najszybszym transportem do punktu kontrolnego nie jest taksówka, a taczka. Na taczkach są wożone całe rodziny, do jednej taczki potrafi wejść nawet pięć osób, jest to widok jak z jakiegoś balu przebierańców. Opatuleni w turbany mężczyźni i odziane w burki kobiety siedzący w taczce i pchani przez oszalałego w swej prędkości woźnicę.
Spotkałem człowieka z którym zamieniłem parę zdań, dzień wcześniej przyleciał On z Londynu, a dziś jechał z Kabulu do przygranicznej rodzinnej wioski. Był starszym mężczyzną, o długiej siwej brodzie, trzymającym monstrualnej wielkości walizkę. Rzekł do mnie, wczoraj piłem whisky na Picadilly Circus, i jechałem mercedesem, dziś jadę na taczce, jaki ten świat różny, doprawdy różny. Granice pakistańsko?afgańską dzieli wielka brama, przed nią oczekują na swoja kolejkę zarówno dystyngowanie ubrani biznesmeni jak wynędzniali mieszkańcy okolicznych wiosek. Spotkałem na granicy wielbłąda, stado kóz i baranów zapewne zaganianych na targ w Peszawarze. Wszystkie samochody trąbią ile sił, a co chwile proponowano mi zakup niezwykłych towarów typu antena paraboliczna, baran czy klimatyzator. Harmider jest taki, jakby to był ostatni dzień w którym można pokonać tę granicę.

Cały Torham to ogromny targ wymiany towarów a także myśli, to miejsce gdzie mieszkają niemal sami Pasztuni ? zarówno afgańscy jak i pakistańscy. Kilkadziesiąt kilometrów stąd już w Pakistanie znajduje się Peszawar ? największe pasztuńskie miasto, które w wyniku politycznych zabiegów znalazło się w granicy Pakistanu. W mieście tym byłem kilka lat wcześniej, jego atmosfera przypomniała bardziej Afganistan niż Pakistan, było w nim wiele afgańskich uchodźców, a praktycznie wszyscy mówili w nim o tym co się dzieje w Kabulu, nikt nie mówił o Islamabadzie.
Po Torhamie pokręciłem się kilka godzin, kiedy chciałem wracać podszedłem do policjanta który wcześniej modlił się, a teraz siedział w swoim kantorku. Zaskoczyłem go, omiótł mnie wzrokiem i nie był zbyt rozmowny. Nie zdziwiło mnie to, kątem oka spostrzegłem, iż oglądał film porno, był więc zły że mu przeszkadzam.

autor: Łukasz Odzimek