fbpx

BAMYAN W AFGANISTANIE

Bamyan to nazwa miasta w centralnym Afganistanie, ale także prowincji na wysokości dwóch i pół tysiąca metrów, gdzie znajduje się piękna i żyzna dolina. Wieki temu prownicja ta stanowiła zachodnią granicę świata buddyjskiego ciągnącego się od dalekiego Bangladeszu. Bamyan to księżycowe góry, które swymi szczytami przechodzą w kamieniste urwiska widocznymi w oddali ośnieżonymi szczytymi gór Hindukuszu.

Miasto Bamyan przez tysiące lat było centrum buddyzmu a także miejscem postoju karawan podążających “Jedwabnym Szlakiem?. Przez wieki stały w nim dwa wspaniałe 55- i 38-metrowe posągi Buddy z II wieku naszej ery, wyciosane w piaskowej ścianie urwiska. Rzeźby te prezentowały udane połączenie klasycznej sztuki indyjsko-środkowo-azjatyckiej z hellenistyczną. W północnej ścianie Bamyan w skale o wysokości 60 m wydrążono olbrzymie figury ludzkie podobizny Buddy. Wewnątrz figur znajdowały się schody wiodące na szczyt głowy. Największa figura miała bagatela 53 m, najmniejsza 9 m. Ostatni buddyści w Bamyanie żyli w końcu pierwszego tysiąclecia, ich religię zastąpił na jakiś czas hinduizm a potem niemal wchłonął i wymazał Islam. Niestety dla pomników w Bamyan Islam fundamentalistyczny okazał się religią zniszczenia, gdyż talibowie zdecydowali, że zniszczą te historyczne dzieła sztuki. Niemal codziennie liczni wysłannicy próbowali przekonać talibów do porzucenia decyzji o zniszczeniu a do Kandaharu przybywały delegacje z buddyjskiej Sri Lanki, Myanmaru a także Indii. Na nic się nie zdały rozkazy, prośby i błagania ONZ oraz szeregu państw muzułmańskich z Pakistanem na czele. Minister spraw zagranicznych w rządzie Talibów – Wakil Ahmad Muttawakil – odrzucił propozycję uratowania posągów, w tym oferty muzeów zagranicznych gotowych zapłacić za te dzieła sztuki. Odrzucił też projekt odgrodzenia posągów wielkim murem, tak by stały się niewidoczne dla muzułmanów. 8 marca 2001 roku Talibowie dokonali obiecanego zniszczenia. Sprzeciwiając się wszelkim gloryfikacjom sztuki innych religii, za pomocą ognia artyleryjskiego oraz środków wybuchowych, zniszczono dwa największe posągi Buddy (53- i 36-metrowy), wysadzając je w powietrze i uznając ich istnienie za sprzeczne z zasadami islamu. Talibska armata do dziś stoi w tym miejscu, robic za huśtawkę i miejsce zabawy dla hazarskich dzieci a na szczycie wzniesienia, gdzie stały pomniki, znajduje się miejsce na armatę.

Prace nad posągami trwały ponad dwieście lat a obłąkani Talibowie zniszczyli je w kilka sekund. Kiedy bylem w Bamyan w 2004 roku, Japończycy próbowali posklejać resztki Buddy. Pobrano do analizy odpowiednie próbki kamienia, z którego były wykonane posągi, naukowcy stworzyli modele Buddy: szkieletowy oraz rzeczywisty model przestrzenny. Jednak mimo wyłożenia milionów na ich rekonstrukcję ostatecznie zaniechano kontynuacji prac. Jest to obiekt, którego już nigdy nie zobaczymy, podobnie jak wielu innych w zideologizowanym świecie, na przykład dzisiejszej Syrii i Iraku.