fbpx

KOBIETY KURDYJSKIE I ICH ODWAGA

Tradycje związane z Islamem odrózniały rejon zamieszkany przez Kurdów, od krajów arabskich. W Kurdystanie kobiety zwykle ubierają się w lekkie kolorowe tuniki, a obowiązek zakrycia włosów to zwykle haftowana chustka na czubku głowy, która w sumie więcej pokazuje piękna niż go skrywa. Kurdowie kochaja wolnośc, kolory i z tego co widzę są niezwykle szczęsliwym narodem.
Kurdyjskie kobiety to fenomen na Bliski Wschodzie, pomijąc że są niezwykłej urody, to należą do niezwykle odważnych. Zaledwie kilka kilometrów od granicy irackiego Kurdystanu znajduje sie arabskie miasto Mosul ? gdzie swoje czujki, ma tak zwane państwo islamskie opanowane przez bandytów z DAESH.

Jedną z formacji walczących z nimi są Kurdowie, a wśród nich kobiety, które często same zgłaszają się do służby w irackim Kurdystanie. Na kartach historii kurdyjki już wielokrotnie wpisały się jako dzielne i odważne potrafiące stawić czoła wrogowi. Kilka lat temu chwyciły za broń, gdy międzynarodowa koalicja wypowiedziała wojnę Saddamowi Husajnowi. Sformowano wówczas ponad pięćset osobowy żeński oddział walczył ramię w ramię z bojownikami mężczyznami Kurdami czyli peszmergami – którzy są bardzo przywiązani do swojego etosu bojowego. Peszmerga nie może uciec, nie może się zhańbić na polu bitwy.

Od roku 2012 kurdyjskie kobiety, zaczęły na masową skalę ubierać mundury i być postrachem dla islamistów z DAESH ( tak zwane państwo islamskie daesh to najbrutalniesza obok Boka Haram z Nigerii formacja terrorystyczna dzisiejszego świata. O ile można użyć takiego porówniania – Talibowie to przy nich porządni chłopcy). Kurdyjki często zasilają oddziały własnej partyzantki, czym zwykle wywołują dziwne stany w wojownikach szeregach tak zwnago państwa Islamskiego. O ile szaleńcy powołujący sie na Allacha nie boją sie granata, noża w plecach – to mysl z śmierci z rąk kobiety powoduje u nich dreszcze, gdyż utrzymują że śmierć na wojnie z rąk kobiety jest poniżeniem. Bywa że schwytane kobiety, jako jeńcy wojenni, nie są więzione czy zabijane, a długobrodzi krasnale z daesh proponują im ożenek. Obecnie kobiety stanowią jedną trzecią armii peszmergów walczących z ofensywą Państwa Islamskiego. Służy ich około osiem tysięcy. Zgłaszają się jako ochotniczki, w każdej chwili mogą więc zrezygnować ze służby i wrócić do cywila tym bardziej, że zwykle nie otrzymują gratyfikacji finansowej. W niektórych oddziałach peszmergów, aby wykluczyć możliwość pojmania kobiet przez islamistów, wydano im rozkazy by zawsze miały w kieszeni jedną kulę.