fbpx

kontakt@pozatrasa.pl
+48 22 350 73 46

Jaki jest Aszchabad – stolica Turkmenistanu?

Stolica Turkmenistanu – Aszchabad to specyficzne miasto. To całkiem udany mariaż północnokoreańskiego Phenianu z Disneylandem. W mieście według statystyk mieszka około 1.250 tysięcy mieszkańców. To, co jest wyjątkowe w nim i każdego zadziwia – to opustoszałe ulice i zabudowa – większość budynków jest koloru białego lub ma elewacje z białego marmuru.
Miasto dzieli się na starą i nową część. W tej drugiej odnajdziemy nowoczesne budynki, centra kongresowe, luksusowe hotele, kasyna i biurowce, wciśnięte pomiędzy budynki rodem z Bliskiego Wschodu. Ten marmurowy islamski – stalinowski kolaż, rzadko jest spotykany gdzie indziej w świecie – prezentuje się naprawdę kosmicznie.

Dzisiejszy Aszchabad to dość młode miasto powstałe z wioski o tej samej nazwie i odbudowane od podstaw po tragicznym trzęsieniu ziemi z roku 1948, jednak zapisana historia tej ziemi sięga czasów Partów w okresie od II wieku p.n.e. do I n.e. oraz Turków seldżuckich w okresie XI do XIII wieku. Miasto w XIII wieku po krwawej mongolskiej wycieczce – zostało doszczętnie zniszczone.
Dopiero w 1881 roku Rosjanie zbudowali tutaj swoją stanicę wojskową, dzięki czemu przyciągnęli kupców i rzemieślników. Trzy lata później, carska Rosja anektowała ten region, a w 1917 do miasta zawitali bolszewicy, nadając miastu nazwę – Połtorack. Pierwotną nazwę Aszchabad przywrócono w 1927 roku. Od tego momentu miasto szybko się rozrastało oraz industrializowało, jednak proces ten w 1948 został zakłócony przez trzęsienie ziemi. Miasto obróciło się wówczas w perzynę, zniknęły wszystkie budynki jak szkoły, teatry, szpitale, urzędy i dworzec kolejowy. W mieście zachował się tylko jeden pomnik wzniesiony w 1927 roku – był to pomnik Lenina. Trzęsienie trwało piętnaście sekund – zginęło w nim 110 tys. Mieszkańców, czyli ponad dwie trzecie mieszkańców ówczesnego Aszchabadu. W lipcu 1941 roku, w Aszchabadzie słynna piosenkarka Hanka Ordonówna i jej mąż Michał Tyszkiewicz, zorganizowali polski sierociniec. Trafiały tam, dzieci z całego Związku Radzieckiego – wiele w wyniku działań wojennych ewakuowano dalej do Iranu, oraz Indii i Pakistanu.

Całe centrum Aszchabadu to szerokie arterie, wielkie place, pałace, tańczące fontanny, zielone parki – wszystko z rozmachem, trzymane sterylnie czysto i w symetrycznym porządku. Poruszanie się po mieście pieszo mija się z celem, bowiem jest ono usytuowane na rozległej przestrzeni, z trzech stron otoczone jest bezkresem pustyni, a z czwartej strony, od południa – masywem górskim Kopt-dag – stanowiącym naturalną granicę z Iranem. 


W mieście znajduje się kilka absurdalnych, ale mimo wszystko ciekawych budowli – o kilku należy wspomnieć:
1) Istotnym punktem miasta jest łuk neutralności. Jest to pozłacany, marmurowy pomnik z przeszkolonymi windami po obu stronach – na łuk możemy wjechać windą i podziwiać panoramę miasta. Cały łuk wygląda z jednej strony niczym wesołe miasteczko, z drugiej niczym przepychacz klozetu – przy tutejszym upale może zostać odebrane niczym zjawa i do tego halucynogenna.
2) tuż obok znajduje się pomnik byka – za którym stoi kobieta z dzieckiem. To symbol matki dawnego przywódcy, która zginęła w trzęsieniu ziemi roku 1948. W miejscu, gdzie podczas trzęsienia ziemi zginęła matka oraz dwóch braci Niyazova, wybudowano największy meczet w Azji Środkowej.
3) W centrum Aszchabadu warto odwiedzić Narodowe Muzeum Historii. Jest to olbrzymi pałac z marmuru i ciosanego kamienia, rozłożony na placu wielkości kilku kilometrów, z wysokimi kolumnami zwieńczonymi pięciogłowymi orłami i latającymi rumakami. Muzeum – według opisów, w swoich murach kryje, ponad 500 tysięcy eksponatów archeologicznych i etnograficznych, oraz liczne dzieła sztuki starożytnej jak obrazy, rysunki, rzeźby, dywany, tkaniny i odzieży. Są w nim także artykuły gospodarstwa domowego, instrumenty muzyczne, broń, biżuteria, medale, dokumenty historyczne, naczynia w kształcie rogów wykonane z kości słoniowej, a nawet kolorowe buddyjskie wazony.
4) W centrum znajduje się wiele fontann i ta, rzekomo najwyższa świata – jak na pustynny kraj to oryginalny dziwoląg.
5) Koniecznie trzeba zobaczyć olbrzymi pomnik książki. Mowa o książce Ruhnama, największym dziele Turkmenów – księdze życia i mądrości, poradniku w stylu AAAA wzbogać się etc….
6) Ścieżka zdrowia (aktualnie nieczynna, ale swego czasu bardzo popularna), a właściwie kilkukilometrowe schody na szczyt góry Kopet Dag. Wybudowano je w epoce poprzedniego prezydenta, celem krzewienia idei sportu. Raz do roku prezydent zmuszał cały aparat władzy ubrany w krawaty i marynarki do biegu po tutejszych schodach. Wiązało się to zapewne z licznymi zawałami. Wielu osób kończyło bieg w połowie, a ci, co dobiegali do mety, zapewne wyglądali niczym ofiary zbiorowej egzekucji. Prezydent z biegu był zwolniony — zwykle obserwując niczym McGywer wydarzenie z helikoptera – zasłaniając się obowiązkami bądź zdrowiem.
7) Warto odwiedzić również diabelski młyn, koło u którego podnóża znajduje się zamknięte wesołe miasteczko. Z okna diabelskiego młyna można podziwiać panoramę tego osobliwego miasta.

Aszchabad, pomimo że wielce zmodernizowany, w swoich zaułkach kryje malownicze bazary. Pierwszy to niedzielna Tolkuchka (otwarta jedynie w niedziele od 10 do 15), drugi to ruski bazar. Handluje się tam wszelkimi towarami, a spotkamy liczną mozaikę ludów Azji Centralnej. Większość handlujących to Turkmeni, ale są i Azerowie, Uzbecy, Persowie, Kazachowie, Karakałpacy i Baluchowie. Jednym słowem odnaleźć można tutaj cały etniczny miszmasz Centralnej Azji

autor: Łukasz Odzimek