fbpx

kontakt@pozatrasa.pl
+48 22 350 73 46

Rajskie Fidżi

Archipelag Fidżi to serce południowego Pacyfiku. Przeszło trzysta rajskich wysp rozrzuconych pośród turkusowych wód oceanu otoczonych rafami koralowymi. Niekończące się plaże, stożki wulkanicznych gór, uśmiechnięci mieszkańcy witający przyjezdnych tradycyjnym – Bula! To raj na ziemi i spełnienie marzeń o wakacjach gdzieś na końcu świata. Na Fidżi przyciągają też ciekawe i autentyczne historie. Opowiemy jedną z nich. To historia pewnego nieporozumienia, po którym pozostał tylko but.

Brytyjski misjonarz Thomas Baker przybył na Fidżi pod koniec XIX wieku. Przekazy mówią, że podczas wizyty w wiosce Nuku dotknął głowy jednego z mieszkańców i wyciągnął z jego włosów ozdobny grzebień, ponoć był to sam wódź. Istotny w całej historii jest fakt, iż Thomas Baker nie miał zupełnie świadomości, że na archipelagu największą obrazą dla drugiego człowieka jest dotknięcie jego głowy. Niewłaściwe zachowanie gościa tak bardzo rozzłościło mieszkańców wioski, że został on zabity, po czym w całości zjedzony. Kroniki odnotowują, iż jedyny problem dla ucztujących stanowiły buty, które nawet po ugotowaniu były zbyt twarde, by je zjeść. Jeden z ocalałych butów do dziś można oglądać na wystawie w Muzeum Fidżi.

fidżi tuvalu

Thomas Baker był jedynym białym człowiekiem, który został zjedzony na Fidżi. Był też ponoć ostatnią ofiarą kanibalizmu w tym rejonie świata. W 2003 roku na wyspie doszło do ceremonii pojednania, podczas której publicznie przeproszono członków rodziny misjonarza. Uroczystość miała charakter oficjalny i brał w niej udział premier Fidżi.

Obecnie potomków dawnych kanibali bez wahania można uznać za jednych z najsympatyczniejszych ludzi na świecie. Są gościnni i przyjaźni, chętnie zapraszają do wspólnego ceremoniału wypicia kavy (nie mylić z kawą), czy obstawienia czyje kraby będą tego wieczoru najszybsze na plaży.

fidżi tuvalu